<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896</id><updated>2011-11-07T15:32:06.741+01:00</updated><category term='ryby'/><category term='na ciepło'/><category term='zupy'/><category term='makaron'/><category term='kuchnia amerykańska'/><category term='kuchnia norweska'/><category term='owoce'/><category term='warzywa'/><category term='tarty'/><category term='wielkanoc'/><category term='chleby'/><category term='kuchnia hiszpańska'/><category term='śniadania'/><category term='kremy'/><category term='orientalne'/><category term='ciasta'/><category term='pizza'/><category term='placki'/><category term='korzenne'/><category term='xmas'/><category term='ostre'/><category term='lody'/><category term='kuchnia włoska'/><category term='alkohol'/><category term='kuchnia angielska'/><category term='kuchnia meksykańska'/><category term='kuchnia francuska'/><category term='mięso'/><category term='sosy'/><category term='przekąski'/><category term='wok'/><category term='dodatki'/><category term='na zimno'/><category term='kurczak'/><category term='desery'/><category term='ciasteczka'/><category term='sałaty'/><category term='wieprzowina'/><category term='napoje'/><title type='text'>oshin będzie gotować</title><subtitle type='html'>książka kucharska osobista</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>72</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7470635973316595381</id><published>2011-08-06T18:02:00.003+02:00</published><updated>2011-08-06T18:03:11.581+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Placki ze zsiadłego mleka</title><content type='html'>&lt;span style="color: #9d0024; font-size: 16px; font-weight: bold;"&gt;Placki               z zsiadłego mleka&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #9d0024; font-size: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;               przepis z &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/placki/z_zsiadlego_mleka/przepis.html"&gt;Kwestia Smaku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bardzo dobry sposób na placki, bez drożdży. Prosty               przepis i co najważniejsze - szybkie wykonanie.               Placuszki są pulchne w środku i chrupiące z zewnątrz.               &lt;span style="color: #008040; font-size: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: #9d0024; font-weight: bold;"&gt;Składniki (około 20               placków):&lt;/span&gt;               &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul class="disc"&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka zsiadłego mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 szklanki przesianej mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej do smażenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="color: #9d0024; font-weight: bold;"&gt;Wykonanie:&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;                &lt;br /&gt;&lt;ul class="disc"&gt;&lt;li&gt;Żółtko ucieram z cukrem, solą, sodą, wlewam                 zsiadłe mleko.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wsypuję mąkę, cały czas ucierając.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Utartą masę ostrożnie mieszam z ubitą pianą z                 białka.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na patelni rozgrzewam tłuszcz i łyżką kładę                 ciasto formując nieduże placuszki.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Smażę z obu stron na złoty kolor.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Posypuję cukrem pudrem. Podaję ze śmietaną,                 jogurtem lub syropem klonowym.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7470635973316595381?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7470635973316595381/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/08/placki-ze-zsiadego-mleka.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7470635973316595381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7470635973316595381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/08/placki-ze-zsiadego-mleka.html' title='Placki ze zsiadłego mleka'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-365132364707778759</id><published>2011-07-11T18:56:00.000+02:00</published><updated>2011-07-11T18:56:36.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><title type='text'>Pyszna carbonara z cukinią</title><content type='html'>przepis z &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-2315_pyszna-carbonara-z-cukinio.html"&gt;kuchnia.tv Jamie w domu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Carbonara to klasyczny sos do makaronu ze śmietany, boczku i  parmezanu. Jest absolutnie przepyszny! Postarajcie się kupić składniki  najlepszej jakości, bo to dzięki nim to danie jest zachwycające. Ja  używam do tego tymianku z kwiatkami, ale zwykły tymianek też się nada.  Do tego sosu pasuje makaron typu spaghetti lub linguine, ale włoskie  Mammy powiedziały mi (a z nimi nie będę polemizował), że w oryginalnym  przepisie jest penne, dlatego ja używam właśnie tego rodzaju makaronu.  Zanim zabierzecie się za gotowanie, upewnijcie się, że macie naprawdę  dużą patelnię (można wziąć głęboką brytfankę), bo to danie wymaga  energicznego potrząsania przy mieszaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;sól morska i świeżo mielony pieprz&lt;br /&gt;6 średniej wielkości zielonych i żółtych cukinii &lt;br /&gt;500 g penne &lt;br /&gt;4 duże żółtka (z jaj od kur z wolnego chowu) &lt;br /&gt;100 ml śmietany 40% &lt;br /&gt;2 duże garści świeżo startego parmezanu&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;12 plastrów pancetty lub wędzonego boczku, pokrojonych na skwareczki&lt;br /&gt;mały pęczek świeżego tymianku, z którego należy oberwać listki, a  kwiatki zachować do dekoracji (jeśli uda się wam dostać tymianek z  kwiatkami) &lt;br /&gt;ewentualnie: kilka kwiatów cukinii &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wstawcie na gaz osoloną wodę w dużym garnku. Cukinie przekrójcie wzdłuż,  najpierw na pół, a następnie na ćwiartki. Wytnijcie gniazda nasienne i  pokrójcie cukinię pod kątem na kawałki o podobnej wielkości i kształcie,  jak penne. Mniejsze cukinie można po prostu pokroić na plasterki. W tym  momencie powinna zawrzeć woda, wrzućcie więc do niej penne i gotujcie,  zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Włóżcie żółtka do miski, dodajcie  śmietanę i połowę parmezanu i wymieszajcie wszystko widelcem.  Przyprawcie odrobiną pieprzu i soli i odstawcie na bok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstawcie na gaz dużą patelnię z grubym dnem (wystarczy taka o średnicy  35 cm—powinna się znaleźć w każdej kuchni!), wlejcie kilka łyżek oliwy i  podsmażcie pancettę lub boczek, aż skwareczki będą rumiane i chrupiące.  Dołóżcie cukinię, posypcie ją dwiema dużymi szczyptami pieprzu—by miała  wyraźnie ostry smak. Posypcie listkami tymianku, wymieszajcie, aby  cukinia pokryła się smakowitą oliwą z boczkiem i smażcie, aż lekko  zmięknie i zacznie się przyrumieniać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następny etap musicie wykonać właściwie, jeśli nie chcecie zepsuć  carbonary. Tu trzeba działać szybko. Odcedźcie ugotowany makaron,  zostawiając na dnie garnka trochę wody. Błyskawicznie wymieszajcie na  patelni makaron z cukinią i boczkiem, następnie zdejmijcie patelnię z  ognia i dolejcie chochelkę wody, pozostałej z gotowania makaronu i  wlejcie śmietanę z jajkami i parmezanem. Szybko wszystko wymieszajcie.  (Od tego momentu żadnego podsmażania, bo z jajek zrobi się wam  jajecznica). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawołajcie wszystkich do stołu—ta potrawa musi być jedzona natychmiast!  Mieszając makaron z sosem wsypcie pozostały parmezan. Możecie dolać  jeszcze trochę wody z gotowania makaronu, aby sos stał się lśniący i  jedwabisty. Spróbujcie i ewentualnie przyprawcie solą i pieprzem do  smaku. Jeśli udało się wam dostać kwiaty cukinii, ułóżcie je,  porozrywane, na wierzchu, a następnie czym prędzej podawajcie i  zajadajcie, zanim sos stężeje. &lt;br /&gt;© Jamie Oliver&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-365132364707778759?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/365132364707778759/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/07/pyszna-carbonara-z-cukinia.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/365132364707778759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/365132364707778759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/07/pyszna-carbonara-z-cukinia.html' title='Pyszna carbonara z cukinią'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-443155607254127703</id><published>2011-07-11T18:51:00.000+02:00</published><updated>2011-07-11T18:51:06.163+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Łosoś z grilla z chrupiącą skórką z sosem jogurtowo-ogórkowym</title><content type='html'>Przepis z &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-2311_oso-z-grilla-z-chrupioco-skerko-z-sosem-jogurtowo-ogerkowym.html"&gt;kuchnia.tv Jamie w domu &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię grillować duże kawałki ryby. Trzeba je piec na średnio  rozgrzanym grillu—jeśli jest zbyt gorący, skórka spiecze się za szybko, a  środek pozostanie surowy. Najpierw ułóżcie rybę skórą do dołu,  przewróćcie dopiero wtedy, kiedy skórka będzie już przyrumieniona i  chrupiąca. Jeśli nie jadacie ryby ze skórką, to pewnie dlatego, że nigdy  nie spróbowaliście, jak smakuje dobrze wypieczona. Jeśli się ją upiecze  jak należy, jest równie chrupiąca i pyszna, jak skwareczki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1,5 kilogramowy filet z łososia, ze skórą&lt;br /&gt;skórka i sok z jednej cytryny&lt;br /&gt;pęczek listków fenkułu lub bazylii (same listki, drobno posiekane)&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;sól morska i świeżo mielony pieprz&lt;br /&gt;1 ogórek, obrany częściowo ze skórki (co drugie pociągnięcie obieraczką wzdłuż należy zostawić pasek zielonej skórki)&lt;br /&gt;300 ml jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;1 strączek chili (pestki należy usunąć, papryczkę posiekać)&lt;br /&gt;mały pęczek mięty lub oregano (same listki, drobno pokrojone)&lt;br /&gt;oliwa extra virgin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wyczyśćcie starannie ruszt grilla, żeby ryba nie przywierała. Rozpalcie  grill—węgle powinny być czerwone, ale już nie palić się jasnym  płomieniem. Jeśli macie mały ruszt, można rybę przekroić na pół, żeby  było łatwiej ją ułożyć. Ułóżcie łososia skórą do dołu na plastikowej  deseczce. Ostrym nożem ponacinajcie mięso (nacięcia powinny mieć około 1  cm głębokości). Posypcie skórką otartą z cytryny i większością  posiekanych listków fenkułu lub bazylii, a następnie powciskajcie skórkę  i listki w nacięcia. Trzeba je porządnie wcisnąć! Natrzyjcie rybę oliwą  i posypcie solą i pieprzem, szczególnie hojnie traktując skórę, jako,  że i tak większość soli i pieprzu z niej spadnie w trakcie pieczenia. &lt;br /&gt;Kiedy grill będzie rozgrzany, ułóżcie łososia na ruszcie, skórą do dołu.  Mięso zacznie się od spodu piec, a skórka po około 4 minutach  przybierze piękny, złoto-brązowy odcień. Delikatnie przewróćcie filet  łopatką i pieczcie przez kolejne 2-3 minuty z drugiej strony. W tym  czasie delikatnie zdejmijcie skórę z fileta i ułóżcie na ruszcie obok,  żeby ją przypiec na chrupko. Jeśli macie dzikiego łososia, będzie on  miał mniej tłuszczu, niż hodowlany i suchsze mięso. Można go krócej  piec, a nawet lekko go nie dopiec -choć Brytyjczykom, którzy wysmażają  rybę do nieprzytomności, może się to wydać dziwne - jest to bardzo dobry  pomysł! Jeśli pochodzi z hodowli (ekologicznej!), trzeba go mocniej  wypiec, ale nie za bardzo, bo będzie za suchy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Delikatnie zdejmijcie łososia z grilla i ułóżcie na półmisku albo na  deseczce. Kiedy trochę ostygnie, porozrywajcie skórkę na kawałki, tak,  jak się rozrywa indyjskie chlebki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekrójcie ogórek wzdłuż i usuńcie gniazda nasienne, a następnie  pokrójcie drobno i wymieszajcie w misce z jogurtem. Doprawcie do smaku  sokiem z cytryny, połową chili i połową posiekanej mięty lub oregano.  Polejcie oliwą. Przyprawcie do smaku solą i pieprzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widelcem rozdzielcie łososia na sześć kawałków. Podawajcie z ogórkiem z  jogurtem, posypawszy resztą chili i pozostałymi listkami fenkułu lub  bazylii. Pokropcie oliwą. Podając upewnijcie się, że każdy dostał  kawałek chrupiącej skórki. &lt;br /&gt;© Jamie Oliver&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-443155607254127703?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/443155607254127703/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/07/osos-z-grilla-z-chrupiaca-skorka-z.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/443155607254127703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/443155607254127703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/07/osos-z-grilla-z-chrupiaca-skorka-z.html' title='Łosoś z grilla z chrupiącą skórką z sosem jogurtowo-ogórkowym'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2725999591731407597</id><published>2011-07-11T18:49:00.000+02:00</published><updated>2011-07-11T18:49:06.994+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>ryba pieczona z ziemniakami czyli przesyłka z kosmosu</title><content type='html'>przepis z &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-741_-odc-15-ryba-pieczona-z-ziemniakami-czyli-przesyka-z-kosmosu.html"&gt;kuchnia.tv Przekręty Oliviera odcinek 15&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;filety (ze skórą) z ryby o białym mięsie (w oryginale jest piotrosz, ale  może być dowolna inna ryba, np. pstrąg lub morska ryba o białym,  delikatnym, zwartym mięsie)&lt;br /&gt;fenkuł&lt;br /&gt;małe ziemniaki&lt;br /&gt;masło&lt;br /&gt;świeże zioła według uznania i możliwości (np. tymianek, bazylia)&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;cytryna&lt;br /&gt;oliwa &lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;szklanka białego wytrawnego wina&lt;br /&gt;do pieczenia: folia aluminiowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Oskrobać i ugotować ziemniaki w osolonym wrzątku, tak, by pozostały  zwarte. Z fenkuła obciąć listki i odłożyć na później. Bulwę przekroić na  pół i pokroić na plasterki, wrzucić je do ziemniaków tuż przed końcem  gotowania, tak, by zmiękły. Ziemniaki wraz z fenkułem odcedzić, zostawić  w garnku pod przykryciem, aby nie wystygły. W skórze ryby porobić kilka  nacięć na głębokość mniej więcej centymetra. W nacięcia powcierać sól i  pieprz i powciskać posiekane listki fenkuła i trochę skórki otartej z  cytryny. Na blacie rozłożyć duży kawałek folii aluminiowej, złożony na  cztery (z rolki trzeba odwinąć około 2 m folii, żeby po złożeniu powstał  kawałek o długości ok. 50 cm). Ziemniaki przekroić na pół i wraz z  fenkułem ułożyć na połowie powierzchni folii. Na wierzchu położyć  kawałek masła, posypać solą, pieprzem i posiekaną natką, bazylią,  tymiankiem i innymi świeżymi ziołami, wymieszać palcami. Na ziemniakach  ułożyć filet, skropić oliwą i posypać kwiatkami tymianku. Brzegi tej  części folii, na której leżą ziemniaki z rybą, posmarować rozkłóconym  białkiem (niekoniecznie), zakryć wolnym kawałkiem folii, złożyć brzegi i  zgiąć kilka razy (zawijając do góry), tak aby powstała kwadratowa  paczuszka. Przed zwinięciem ostatniego boku unieść paczuszkę i wlać  szklankę wina, zawinąć bok i ostrożnie przenieść paczuszkę na blachę do  pieczenia. Piec około 15 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 250  stopni C. &lt;br /&gt;© Jamie Oliver&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2725999591731407597?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2725999591731407597/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/07/ryba-pieczona-z-ziemniakami-czyli.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2725999591731407597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2725999591731407597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2011/07/ryba-pieczona-z-ziemniakami-czyli.html' title='ryba pieczona z ziemniakami czyli przesyłka z kosmosu'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-320897429910698274</id><published>2010-05-10T20:04:00.000+02:00</published><updated>2010-05-10T20:04:40.765+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia hiszpańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Tortilla z krakowską suchą</title><content type='html'>&lt;b&gt;Tortilla z krakowską suchą&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- ziemniaki (5-6)&lt;br /&gt;- cebula (1-2)&lt;br /&gt;- czosnek (2 ząbki)&lt;br /&gt;- kawałek kiełbasy (dobrze obsuszonej ;)&lt;br /&gt;- jajka (6 szt.)&lt;br /&gt;- sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki obrać, pokroić w plastry i obgotować.&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzać olej i wrzucić kiełbasę i cebulę. Dołożyć zmiażdżone ząbki czosnku. Jak się lekko podsmaży dorzucić ziemniaki i na sporym ogniu smażyć na złoty kolor. Zmniejszyć ogień i zalać rozbełtanymi i doprawionymi jajkami. Wolno smażyć, żeby spód się ładnie ściął i zrumienił, po czym wsadzić do piekarnika i piec, póki się nie zetnie wszystko i nie zrumieni choć lekko od góry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podane z mixem sałatowym z winegretem było pyszne :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-320897429910698274?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/320897429910698274/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/05/tortilla-z-krakowska-sucha.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/320897429910698274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/320897429910698274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/05/tortilla-z-krakowska-sucha.html' title='Tortilla z krakowską suchą'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8728513822611754804</id><published>2010-04-19T19:48:00.000+02:00</published><updated>2010-04-19T19:48:12.818+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Pavlova czyli tort bezowy</title><content type='html'>Tort przywędrował z &lt;a href="http://ushiilandia.blogspot.com/2010/04/sodkosci-urodzinowe.html"&gt;ushiilandii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Pavlowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;6 białek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odrobina soku z cytryny lub octu winnego ( częściej daję to pierwsze)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka mąki ziemniaczanej albo skrobii kukurydzianej (daję co akurat mam)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;500ml słodkiej śmietanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;owoce - truskawki, maliny, borówki, wiśnie - co dusza zapragnie :)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;1. Białka ubić na sztywno. Nadal ubijając dodawać stopniowo cukier, aż masa będzie gęsta i lśniąca, pod koniec dodać pozostałe składniki. &lt;br /&gt;2. Wyłożyć masę na papier do pieczenia, formując nieduży, ok. 22cm okrąg - w trakcie pieczenia beza nieco się powiększy, więc nie robić większego! Beza będzie wysoka i tak ma właśnie być :) &lt;br /&gt;3. Piekarnik rozgrzać do 180C, wstawić bezę i zmniejszyć temperaturę do 150C (piekę zawsze z termoobiegiem - wychodzi o wiele lepsza w środku!). Piec ok 1,5godziny. Studzić w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. &lt;br /&gt;4. Ubić śmietanę, wyłożyć na wystudzoną bezę, posypać owocami i gotowe!&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8728513822611754804?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8728513822611754804/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/pavlova-czyli-tort-bezowy.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8728513822611754804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8728513822611754804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/pavlova-czyli-tort-bezowy.html' title='Pavlova czyli tort bezowy'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-5796195622060182912</id><published>2010-04-09T21:27:00.000+02:00</published><updated>2010-04-09T21:27:51.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Cukiniebo</title><content type='html'>Cukiniebo przywędrowało ze strony &lt;a href="http://serypolskie.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?645458" linkindex="17"&gt;Sery Polskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;A  ode mnie, przepis na &lt;b&gt;cukiniebo&lt;/b&gt;. Swego czasu robiłem to  na bazie fety, ale od kiedy mam osobiście zasolny koryciński, to wiadomo  już na czym robię.&lt;br /&gt;1 cukinia&lt;br /&gt;15 dag sera z solanki (może być ta  feta, nie jest zła)&lt;br /&gt;4 ząbki czosnku&lt;br /&gt;8 czarnych oliwek&lt;br /&gt;4  papryczki piri-piri&lt;br /&gt;Cukinię pokroić skośnie w plastry  (0,5cm), krótko zgrillować, odsączyć na papierowym ręczniku, oprószyć  solą i pieprzem. W miseczce utrzeć ser, dodać posiekany drobno czosnek,  posiakane czarne oliwki, posiakne papryczki piri-piri (z zalewy). Ważne  jest aby wszystko było posiekane, gdyż najlepszy efekt daje napotykanie  coraz to innego smaku w masie serowej, a łagodzonej słodkością cukini.  Plastry cukini dobrać w pary, jeden posmarować masą serową, przykryć  drugim. Cukiniebo wymaga nabrania mocy. Trzymać w lodówce, skrapiać  oliwą. Pieprzyć pieprzem prosto z młynka. Nie dawać więcej niż trzy  kawałki. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;koniecznie zrobić muszę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-5796195622060182912?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/5796195622060182912/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/cukiniebo.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5796195622060182912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5796195622060182912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/cukiniebo.html' title='Cukiniebo'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1185185704158435472</id><published>2010-04-03T15:38:00.000+02:00</published><updated>2010-04-03T15:38:48.001+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><title type='text'>Sernik Kłamczuchy</title><content type='html'>Sernik Kłamczuchy pochodzi, jak sama nazwa wskazuje, z Łasucha Literackiego Małgorzaty Musierowicz i bardzo go lubię. Trochę o nim zapomniałam na rzecz sernika czarno-białego, a szkoda bo wart jest pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 kg tłustego twarogu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 jajek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 szklanki cukru (zdecydowanie można mniej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 kostki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżki mąki ziemniaczanej (w zamian daję budyń waniliowy lub śmietankowy)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;rodzynki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka pomarańczowa (smażona albo nie)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Przekręcić przez maszynkę twaróg, dodawać go po trochu do 6 żółtek utartych doskonale z cukrem. Utrzeć wszystko na puch, dodać roztopione masło, wymieszać, dodać mąkę ziemniaczaną, cukier waniliowy, rodzynki i skórkę pomarańczową oraz proszek do pieczenia. Mieszamy i dodajemy mocno ubitą pianę z białek, delikatnie lecz stanowczo mieszamy i nakładamy do natłuszczonej i wysypanej bułką formy.&lt;br /&gt;Pieczemy ok. 30 minut w 200 stopniach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1185185704158435472?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1185185704158435472/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/sernik-kamczuchy.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1185185704158435472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1185185704158435472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/sernik-kamczuchy.html' title='Sernik Kłamczuchy'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1819420763863873873</id><published>2010-04-02T18:55:00.000+02:00</published><updated>2010-04-02T18:55:11.910+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Quiche serowy z cukinią</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;a href="http://gotowanie.onet.pl/26631,0,1,przepis.html" linkindex="17"&gt;Quiche serowy z cukinią&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie: 40 minut&lt;br /&gt;Pieczenie: 40 minut&lt;br /&gt;Składniki  na 8 porcji&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ciasto:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;20 dag  mąki&lt;br /&gt;12 dag  masła&lt;br /&gt;12 dag  twarogu&lt;br /&gt;szczypta  soli&lt;br /&gt;olej do  formy&lt;br /&gt;&lt;b&gt;nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;70 dag  cukinii&lt;br /&gt;10 dag  sera pleśniowego&lt;br /&gt;4 łyżki  twarożku śmietankowego&lt;br /&gt;jajko&lt;br /&gt;50 ml  śmietany&lt;br /&gt;sól,  pieprz, gałka muszkatołowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto: mąkę posiekać z masłem, dodać twaróg,  wlać ok. 3 łyżek zimnej wody, oprószyć solą, zagnieść ciasto. Owinąć w  folię, włożyć na 30 minut do lodówki. Ciasto rozwałkować. Kwadratową  formę o boku 23 cm polać olejem, włożyć ciasto, tak aby zachodziło na  boczne ścianki, nakłuć widelcem. Piec 10 minut w temp. 200 stopni C.  Ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie: cukinię umyć, pokroić w cienkie  paski, sparzyć. Jajka wymieszać ze śmietaną i twarożkiem, przyprawić  solą, pieprzem i gałką muszkatołową.&lt;br /&gt;Ser pleśniowy pokroić na plasterki. Masę serową  wylać na ciasto, ułożyć na niej ser pleśniowy i paski cukinii, zapiekać  30 minut w tej samej temperaturze.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1819420763863873873?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1819420763863873873/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/quiche-serowy-z-cukinia.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1819420763863873873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1819420763863873873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2010/04/quiche-serowy-z-cukinia.html' title='Quiche serowy z cukinią'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1383451796881684033</id><published>2009-12-24T12:25:00.002+01:00</published><updated>2010-08-10T15:49:54.869+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięso'/><title type='text'>Pieczona karkówka z jabłkami</title><content type='html'>Przepis pochodzi od &lt;a href="http://dobrerzeczy.blogspot.com/" linkindex="75"&gt;Evvy&lt;/a&gt; i wyszedł rewelacyjnie (a nie przepadam za karkówką).&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;h3 class="post-title" style="font-weight: normal;"&gt;Karkówka pieczona z czosnkiem i jabłkami &lt;/h3&gt;Czyli coś, czego pewnie nie zrobiłabym nigdy, gdyby nie to, że padła nam płyta ceramiczna i piekarnik stał się jedyną szansą na ciepły obiad. Przepis w sumie banalnie prosty, ale efekt naprawdę rewelacyjny (jak wiadomo, skromność jest dobra dla tych, którzy nie mają innych zalet) :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- spory kawałek karkówki (miałam około kilograma)&lt;br /&gt;- 1 jabłko&lt;br /&gt;- 1 główka czosnku&lt;br /&gt;- łyżka majeranku&lt;br /&gt;- łyżka soli&lt;br /&gt;- parę łyżek czerwonego wina&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mięso wytytłać w soli i majeranku, zawinąć w folię albo włożyć do przykrytego naczynia, schować na noc do lodówki. Następnego dnia obrać czosnek, jabłko pozbawić gniazda nasiennego, ogonka itp. (skórka zostaje) i pokroić w nieduże kawałki. Do rękawa lub woreczka do pieczenia (uwaga, #womm: używam Jana Niezbędnego, dobre i tanie) włożyć kawałki jabłka i ząbki czosnku, wlać wino, wsadzić mięso (niech leży na jabłku i czosnku), zawiązać rękaw/worek szczelnie. I teraz cały sekret: piec długo w niskiej temperaturze (najpierw godzinę przez ok. 140°C z termoobiegiem, potem jeszcze ze dwie–trzy godziny w ok.110°C bez termoobiegu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby pokroić na plastry, trzeba mieć bardzo (ale naprawdę BARDZO) ostry nóż albo porządnie schłodzić pieczeń w lodówce, inaczej się rozlezie. Co rzecz jasna absolutnie nie wpłynie ujemnie na jej smak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga natury ogólnej: zdaję sobie sprawę, że odpalanie piekarnika na 4 godziny tylko po to, żeby upiec kawałek mięsa, nie jest szczególnie oszczędne ani &lt;span style="font-style: italic;"&gt;environment friendly&lt;/span&gt;, ale mięso (każde) pieczone w ten sposób wychodzi naprawdę świetnie: jest mięciutkie, kruche, soczyste.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1383451796881684033?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1383451796881684033/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/12/pieczona-karkowka-z-jabkami.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1383451796881684033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1383451796881684033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/12/pieczona-karkowka-z-jabkami.html' title='Pieczona karkówka z jabłkami'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8266356963581696158</id><published>2009-11-29T20:05:00.000+01:00</published><updated>2009-11-29T20:05:02.191+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sosy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Zielony sos pieczarkowy</title><content type='html'>Banał, prościzna, nic wielkiego, ale jakie pyszne :)&lt;br /&gt;Pieczarki w grubych plastrach, przesmażone na maśle. &lt;br /&gt;Do tego dorzucamy zielony ser (z Lazura wychodzi świetnie) i gdy się rozpuści śmietanę.&lt;br /&gt;Dużo pieprzu i już :)&lt;br /&gt;Znakomite jako sos do kurczaka, zarówno w wersji z ryżem, jak i ziemniakami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będziemy eksperymentować z innymi grzybami w przyszłym sezonie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8266356963581696158?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8266356963581696158/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/11/zielony-sos-pieczarkowy.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8266356963581696158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8266356963581696158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/11/zielony-sos-pieczarkowy.html' title='Zielony sos pieczarkowy'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-3537549733804857989</id><published>2009-10-11T16:15:00.000+02:00</published><updated>2009-10-11T16:15:48.823+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Ryba resztkowa w wersji pomidorowej</title><content type='html'>&lt;div class="p-con"&gt; W roli ryby panga, dorsz lub halibut, w roli resztek:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;oliwki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;puszka pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie papryczki peperoncino (wystąpiły trzy sztuki – nie polecam! :)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;suszona bazylia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Pomidory miksujemy z papryczkami, doprawiając solą, pieprzem i bazylią. Po czym polewamy pangę (uprzednio umytą i ułożona w żaroodpornym naczyniu). Na to wrzucamy pokrojone oliwki.&lt;br /&gt;Takoż zacne. Dwie papryczki są wystarczające, a ja z tych ostrolubnych jestem, trzy musieliśmy zagryzać chlebem :)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-3537549733804857989?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/3537549733804857989/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/ryba-resztkowa-w-wersji-pomidorowej.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/3537549733804857989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/3537549733804857989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/ryba-resztkowa-w-wersji-pomidorowej.html' title='Ryba resztkowa w wersji pomidorowej'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8634003615780493866</id><published>2009-10-11T16:14:00.000+02:00</published><updated>2009-10-11T16:14:15.731+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Ryba resztkowa</title><content type='html'>&lt;div class="p-con"&gt; &lt;b&gt;&lt;/b&gt; W roli ryby wystąpiła panga (ale świetnie sprawdza się również halibut i dorsz), w roli resztek zaś:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;suszone pomidory i oliwa spod nich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kapary&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pesto&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cytryna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;parmezan&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Pangę płuczemy i układamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą spod pomidorów. Solimy i pieprzymy. Polewamy po wierzchu resztą oliwy, układamy na rybie suszone pomidory (były cztery, więc cztery ;), kapary i kleksy z pesto. Pomiędzy filety cienkie plasterki cytryny, tak żeby tylko trochę na rybie leżała. Potem trzemy nad tym parmezanem i wsadzamy do piekarnika na circa 20 minut w temperaturze 200 stopni.&lt;br /&gt;Bardzo zacne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8634003615780493866?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8634003615780493866/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/ryba-resztkowa.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8634003615780493866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8634003615780493866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/ryba-resztkowa.html' title='Ryba resztkowa'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4358723302505689110</id><published>2009-10-11T16:09:00.000+02:00</published><updated>2009-10-11T16:09:04.517+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Dorsz z pesto</title><content type='html'>Taki przepis, który w naszym domu pojawia się dość często:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;filety z dorsza&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pesto&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mozarella&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pomidorki koktajlowe wielokolorowe&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;Umyte i wyczyszczone filety solimy grubą solą bardzo mocno i pieprzymy. Smarujemy pesto, układamy mozarellę i pokrojone pomidorki i bazylię. Na trochę zostawiamy żeby się przegryzło, tuż przed włożeniem do piekarnika kropimy cytryną. Wstawiamy do piekarnika w temperaturze 180 stopni, najpierw dwie grzałki, na koniec tylko górna, żeby się przypiekła góra. Pieczemy na oko :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4358723302505689110?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/4358723302505689110/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/dorsz-z-pesto.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4358723302505689110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4358723302505689110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/dorsz-z-pesto.html' title='Dorsz z pesto'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7394210739294886999</id><published>2009-10-10T17:57:00.003+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Ruska tarta</title><content type='html'>Przepis wyewoluował w mojej głowie na podstawie &lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2009/03/tarta-z-feta-i-ziemniakami.html"&gt;Tarty z fetą i ziemniakami&lt;/a&gt;, bo co by było gdyby w ramach nadzienia użyć nadzienia do ruskich...&lt;br /&gt;Ano byłoby pyszne.&lt;br /&gt;Przygotowujemy nadzienie:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;gotowane ziemniaki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;biały ser&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przesmażona na złoty brąz cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dużo soli i pieprzu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Potem całe to nadzienie ładujemy na spód z ciasta francuskiego (kupne, mrożone) i przykrywamy z wierzchu paskami z ciasta.&lt;br /&gt;Do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni wsadzamy na circa 30-35 minut. Na początku leciało grzałkami górną i dolną, a na końcu dodatkowo termoobieg.&lt;br /&gt;Podajemy polane słoninką ze skwarkami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7394210739294886999?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7394210739294886999/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/ruska-tarta.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7394210739294886999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7394210739294886999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/ruska-tarta.html' title='Ruska tarta'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7387038843226040505</id><published>2009-10-08T16:34:00.003+02:00</published><updated>2009-10-08T16:43:29.707+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa z czosnku i cukinii</title><content type='html'>Przepis z książki Kuchnia Włoska (Le Cordon Bleu, Kuchnia domowa - wyd. Koenemann)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 drobno posiekana cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 główki czosnku (tak! byle nie chiński) obrane i pokrajane w cienkie plasterki&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ziemniaki obrane i pokrajane w cienkie plasterki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;litr rosołu z kurczaka lub wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 cukinie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka drobno posiekanej bazylii&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;W rondlu z grubym dnem podgrzać ok. 4 łyżek oliwy, włożyć cebulę oraz czosnek i smażyć na średnim ogniu 5-10 min. lub do chwili, gdy warzywa będą złociście zrumienione. Dodać ziemniaki i smażyć 2 minuty, stale mieszając. Wlać rosół, doprawić do smaku solą i pieprzem i wolno gotować.&lt;br /&gt;Cukinie podzielić wzdłuż, wyciąć gniazda nasienne i pociąć na krótkie kawałki.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W przepisie tego nie ma, ale ja już na tym etapie dokładam część cukinii.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Gotujemy ok. 30 minut.&lt;br /&gt;Miksujemy zupę na gładką masę i znowu zagotowujemy. Dodać cukinię i gotować 20-25 min. aż do miękkości. Tuż przed podaniem wymieszać z bazylią i ewentualnie doprawić.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dodatkowo nie mogąc się oprzeć lubię wsypać trochę parmezanu na talerz :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7387038843226040505?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7387038843226040505/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/zupa-z-czosnku-i-cukinii.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7387038843226040505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7387038843226040505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/10/zupa-z-czosnku-i-cukinii.html' title='Zupa z czosnku i cukinii'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6170117638091058338</id><published>2009-08-29T15:54:00.003+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Cytrynowe muffiny od Felinity</title><content type='html'>&lt;p&gt;Przepis przywędrował od &lt;a href="http://felinity.jogger.pl/2009/08/21/muffiny-mocno-cytrynowe/"&gt;Felinity&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;Tym razem zrobiłam cytrynowe - i również polecam &lt;a href="http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl/id,4424302,title,Mufiny-mocno-cytrynowe,index.html?ticaid=689a8" target="blank"&gt;ten przepis&lt;/a&gt;. Są zdradliwe, bo wydają się lekkie i łatwo zjeść ich więcej. Wychodzą bardzo dobre, miękkie i wilgotne, takie "biszkoptowe".&lt;/p&gt; &lt;b&gt;Składniki: (na 12 sztuk)&lt;/b&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 i 0,5 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 i 0,3 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 i 0,3 szklanki cukru (dałam ok. 1 szkl.)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;90 g miękkiego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;135 ml maślanki lub jogurtu naturalnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;otarta skórka z 3 cytryn (dałam 2)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z 1 i 0,5 cytryny (dałam 2)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;ol&gt;&lt;li&gt;Mąkę, proszek do pieczenia i sól wymieszać w naczyniu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mikserem zmiksować masło z cukrem, aż będzie kremowe, powoli wbijać jajka, miksując.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do masy maślanej wsypywać na przemian suche składniki, wlewać maślankę, na końcu sok i skórkę z cytryny.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przygotować formę - do muffinek lub dowolną inną. Wypełnić papilotki prawie do pełna.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dorzuciłam jeszcze po orzechu włoskim do środka w ramach przełamania wszechcytrynowości smaku.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piec w temperaturze 180ºC przez około 15-18minut (piekłam 25 minut, ostatnie 2 z wentylatorem). Studzić na kratce.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ostudzone polać polewą cytrynową lub posypać cukrem pudrem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze za bardzo cytrynowe - dać mniej następnym razem.&lt;br /&gt;Po drugie piekły się dużo dłużej, więc ja bym je jednak na 200o wrzuciła.&lt;br /&gt;Po trzecie za mało wyrosły, czyli jednak więcej proszku do pieczenia by się zdało, i nie są lekkie, ino ciężkie.&lt;br /&gt;Po czwarte żurawiny, które dodałam nie zatonęły ;/ więc następnym razem trzeba nadzienie wepchnąć do środka.&lt;br /&gt;A po piąte ciasta jest za dużo na moją blachę, a pieczenie w kokilce do zapiekania, nie zdało egzaminu - strassssny zakalec wyszedł ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6170117638091058338?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6170117638091058338/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/08/przepis-przywedrowa-od-felinity-tym.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6170117638091058338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6170117638091058338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/08/przepis-przywedrowa-od-felinity-tym.html' title='Cytrynowe muffiny od Felinity'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1036006047530689908</id><published>2009-08-27T14:17:00.005+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.986+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Ratatouille</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.palcelizac.pl/przepis/16/ratatouille/"&gt;Ratatouille&lt;/a&gt; ze strony Palce lizać!&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;500 g dojrzałych pomidorów&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;2 czerwone papryki&lt;br /&gt;1 duży bakłażan&lt;br /&gt;2 cukinie&lt;br /&gt;4 ząbki czosnku&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;2 listki laurowe&lt;br /&gt;tymianek&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;przyrządzanie:&lt;/span&gt; Pomidory na chwilę zanurzyć we wrzątku, schłodzić i zdjąć skórkę. Pokrajać na spore kawałki. Na patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić pokrajaną w krążki cebulę na rozgrzany na patelni tłuszcz. Dodać paprykę pokrajaną w cienkie paski. Smażyć przez 5 minut. Dorzucić bakłażany pokrojone w grubą kostkę oraz pomidory. Po 2-3 minutach dodać cukinię pokrajaną w plasterki, przeciśnięty czosnek, liście laurowe i resztę przypraw. Podawać z bagietką.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Lepsze wg mnie jako dodatek, niż samodzielne danie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1036006047530689908?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1036006047530689908/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/08/ratatouille-ze-strony-palce-lizac.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1036006047530689908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1036006047530689908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/08/ratatouille-ze-strony-palce-lizac.html' title='Ratatouille'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8282261537587235669</id><published>2009-07-31T20:53:00.003+02:00</published><updated>2009-08-29T16:11:18.099+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Frittata z grilowaną cukinią i serem</title><content type='html'>Przepis przeczytałam u &lt;a href="http://iskanna.jogger.pl/2009/07/21/frittata-z-grilowana-cukinia-i-serem/"&gt;Iskanny&lt;/a&gt; i wykorzystałam czem prędzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;h2&gt;frittata z grilowaną cukinią i serem&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;Przeglądałam dziś RSSy i u &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2009/07/frittata-z-grillowana-cukinia.html"&gt;Liski&lt;/a&gt; wpadł mi w oko przepis, którego składniki wszystkie miałam akurat. No to na co czekać?&lt;br /&gt;Nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła po swojemu (bez koperku, za to z dużo większą ilością sera).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki: &lt;ul&gt;&lt;li&gt;jajka - 5 (bo małe miałam)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukinia - 200 g&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bazylia świeża - spora garść&lt;/li&gt;&lt;li&gt;parmezan tarty - ze 30g, ale w zasadzie na oko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;inny miękki ser - ja wzięłam ulubionego śmierdziucha umiarkowanego - całkiem sporo, pół "trójkącika" mi zeszło&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz - niezmiennie toleruję tylko biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej z pestek winogron&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Zaczynamy od jajek. Dodajemy do tego przyprawy, sery, bazylię pokrojoną w paski i mieszamy.&lt;br /&gt;Cukinię kroimy na plastry, smarujemy olejem, solimy i grillujemy z obu stron.&lt;br /&gt;Masę mieszamy z cukiniami i wylewamy na patelnię natłuszczoną (ok. 20 cm)&lt;br /&gt;Smażymy na bardzo małym ogniu 10 minut z jednej strony. Następnie z drugiej max. 2 minuty. Przerzucanie ze strony na stronę dokonujemy przy pomocy talerza.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="wpis"&gt;Zrobiłam. W ramach sera był zielony pleśniak Dorblu a zamiast oleju, który wyszedł, standardowa oliwa, cukinia za to była żółta i jasnozielona. Wyszło pyszne, choć akcja z obracaniem się niestety nie udała ;) TŻ orzekł iż wolałby mniejsze kawałki cukinii.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8282261537587235669?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8282261537587235669/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/07/przepis-przeczytaam-u-iskanny-i.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8282261537587235669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8282261537587235669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/07/przepis-przeczytaam-u-iskanny-i.html' title='Frittata z grilowaną cukinią i serem'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2258642092633901542</id><published>2009-07-29T14:21:00.002+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.986+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Gratin z bakłażanem</title><content type='html'>z przepisów wysokoobcasowych Kręglickiej&lt;br /&gt;- bakłażan&lt;br /&gt;- cukinia&lt;br /&gt;- pomidory&lt;br /&gt;- cebula&lt;br /&gt;- czosnek&lt;br /&gt;- parmezan&lt;br /&gt;- bułka tarta&lt;br /&gt;- oliwa&lt;br /&gt;- rozmaryn, tymianek, pietruszka, sól i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokrojone plastry bakłażana polałam oliwą, posoliłam, popieprzyłam ułożyłam na pergaminie rozłożonym na blasze i wsadziłam do piekarnika, na 20 minut, temp. 180o.&lt;br /&gt;Cebulę okrojoną w piórka zezłociłam z czosnkiem, rozmarynem, tymiankiem oraz solą i pieprzem.&lt;br /&gt;Ułożyłam na dnie naczynia żaroodpornego cebulę, na to bakłażan, plastry cukinii, pomidor i znowu cukinia.&lt;br /&gt;Wierzch posypałam mieszanką z bułki tartej, parmezanu, oliwy i pietruszki (a konkretnie, to jednak bazylii, bo pietruszki na stanie nie było).&lt;br /&gt;Do piekarnika na godzinę w 180o.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszło bardzo dobre, choć następną razą ograniczę się do jednej wspólnej warstwy pomidorowo-cukiniowej a przed posypaniem trochę poleję oliwą dodatkowo, bo cukinie ciut za suche, jak dla mnie. A no i więcej ziół, koniecznie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2258642092633901542?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2258642092633901542/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/07/gratin-z-bakazanem.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2258642092633901542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2258642092633901542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/07/gratin-z-bakazanem.html' title='Gratin z bakłażanem'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1459935702474256913</id><published>2009-05-21T18:52:00.002+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.987+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Kompot z rabarbaru</title><content type='html'>Zakupiłam rabarbar i wynalazłam na &lt;a href="http://kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt.php?id_o=230"&gt;Czarnej Oliwce&lt;/a&gt; przepis na kompot, coby proporcje poznać.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; - 5 łodyg rabarbaru niezbyt grubych,&lt;br /&gt;- 1 szklanka cukru,&lt;br /&gt;- skórka z jednej cytryny. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak przyrządzić?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1) Z umytego rabarbaru ściągamy za pomocą noża zewnętrzne włókna. Oczyszczone łodygi kroimy na nieduże kawałki długości ok. 4 cm.&lt;br /&gt;2) W garnku gotujemy 2 litry wody i dodajemy cukier. Pocięty rabarbar parzymy ukropem, a następnie wkładamy do garnka z gotującym się syropem.&lt;br /&gt;3) Gotujemy kilkanaście minut. Jeśli chcemy otrzymać kompot z ładnie wyglądającym owocem, to uważamy by rabarbar się nie rozgotował. Jednym słowem - pilnujemy go w ostatnich kilka chwilach gotowania. Po ugotowaniu możemy dodać otartą skórkę z 1 cytryny.&lt;br /&gt;4) Wylewamy kompot do kompotiery i zostawiamy do schłodzenia.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Trochę za słodki się zdaje, następną razą mniej cukru.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1459935702474256913?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1459935702474256913/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/05/kompot-z-rabarbaru.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1459935702474256913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1459935702474256913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/05/kompot-z-rabarbaru.html' title='Kompot z rabarbaru'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1892210980300855666</id><published>2009-05-15T16:19:00.003+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.987+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia francuska'/><title type='text'>Ratatouille</title><content type='html'>Przepis ze strony &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/07/Ratatouille.html"&gt;Coś niecoś&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Pozostaliśmy więc w klimatach francuskich i takich, jakie lubimy najbardziej: duszone warzywa, zawierające moje ulubione warzywo: bakłażana, oraz kolejnych ulubieńców – czosnek, cebulę, cukinię, pomidory, paprykę. Mowa oczywiście o ratatouille. Poniżej moja wersja, lekko zainspirowana &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/07/Francuska-kuchnia-Joanne-Harris.html"&gt;The French kitchen&lt;/a&gt; (dodatek czerwonego wina – polecam!).&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Porcja obiadowa dla 2-3 osób dorosłych&lt;/strong&gt; (w zależności od dodatków): Na rozgrzanej oliwie szklimy 1-2 ząbki czosnku z 1 dużą cebulą (u mnie cukrową). Dorzucamy pokrojone w kostce po 1 mniejszej sztuce: cukinię, bakłażana i czerwoną paprykę, całość przesmażamy kilka minut. Dorzucamy puszkę (ok. 400g) pomidorów dobrej jakości - najlepiej włoskich), ew. kilka świeżych, dojrzałych pomidorów, obranych ze skórek i pokrojonych w kostkę, oraz dolewamy 125 ml czerwonego wina i 75 ml wody (lub 200 ml wina, jeśli chcecie). Doprawiamy ziołami: świeżym tymiankiem (ok. 2-4 gałązek, w zależności od wielkości) i cząbrem oraz suszonym oregano (lub innymi ziołami do woli), dorzucamy szczyptę chilli i cynamonu (zawsze dodaję do bakłażana), sól i pieprz. Skręcamy ogień na nieduży, przykrywamy i dusimy ok. 1 godziny. Najlepiej potrawę przygotować wcześniej i potem odgrzać, ale jak Nigella Lawson zwykła mawiać: „nie zawsze jest to możliwe”. Jeść ze świeżym pieczywem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby zostały Wam resztki (wątpię...), można doprawić je nieco mocniej, np. chilli i łyżką octu winnego lub balsamico, i zmiksować na pastę a la ajwar do kanapek, serów i wędlin.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;W ramach cebuli dałam czerwoną i dołożyłam resztkę pora, co to się samotny w lodówce ostał. Wina nie miałam, to i nie dałam. A zamiast przyprawiać chili, po prostu wkroiłam trochę tejże do duszonej mikstury.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1892210980300855666?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1892210980300855666/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/05/ratatouille.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1892210980300855666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1892210980300855666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/05/ratatouille.html' title='Ratatouille'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-3282231288994368906</id><published>2009-05-13T13:41:00.002+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.988+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Sałatka z indykiem</title><content type='html'>z gatunku na_winie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;mieszanka sałat (tym razem pt. fitnes z kawałkami marchewki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pocięta w paski upieczona pierś indycza&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pocięty w paski ser wędzony (konkretnie gryficki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;resztka orzeszków piniowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;grzanki przesmażone na oliwie z bazylią i oregano&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;W ramach sosu rozpuściłam na patelni żurawinę z wodą, ale że było jej za mało, to to samo zrobiłam z konfiturą truskawkową. Ciepłe wlałam do miski z sałatą i dodatkowo polałam oliwą.&lt;br /&gt;Bardzo pyszne!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-3282231288994368906?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/3282231288994368906/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/05/saatka-z-indykiem.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/3282231288994368906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/3282231288994368906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/05/saatka-z-indykiem.html' title='Sałatka z indykiem'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4669547888918433269</id><published>2009-04-21T20:26:00.004+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.988+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Mazurek Pomarańczowy</title><content type='html'>Przepis z książki Kuchnia Polska - Kuchnia Rzeczypospolitej Wielu Narodów Macieja Kuronia&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto półkruche&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;350 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Przesiewamy mąkę, mieszamy ją z proszkiem do pieczenia. Dodajemy pokrojone masło, cukier puder, cukier waniliowy i jajka. Siekamy na stolnicy nożem, na koniec zagniatając ciasto rękami. Wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto biszkoptowe&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ucieramy masło, jajka i cukier na pulchną masę, dodajemy przesiana mąkę pszenną wymieszaną z proszkiem do pieczenia i mąką ziemniaczaną. Wszystkie składniki mieszamy, wyrabiamy ciasto i przekładamy je na posmarowaną masłem i posypaną mąką blachę. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i pieczemy godzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po upieczeniu biszkoptu wyjmujemy go z piekarnika i nagrzewamy go do 200oC. Wyjmujemy z lodówki ochłodzone ciasto kruche i rozwałkowujemy je na grubość ok. pół centymetra. Pieczemy przez 15-20 minut na złoty kolor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Masa czekoladowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;25 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml słodkiej śmietany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g czekolady&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Rozpuszczamy w rondelku masło, dodajemy śmietanę i po zdjęciu z ognia wrzucamy połamaną na kawałki czekoladę - najlepiej gorzką. Gdy czekolada się rozpuszcza mieszamy masę, a następnie smarujemy nią kruchy spód mazurka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Masa pomarańczowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;400-450g pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cytryna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 g cukru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Pomarańcze i cytrynę myjemy i miksujemy, dodajemy cukier i smażymy 30 min. na wolnym ogniu stale mieszając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Układamy mazurek: kruchy spód, masa czekoladowa, biszkopt, masa pomarańczowa, boki smarujemy pozostałą masą czekoladową.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4669547888918433269?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/4669547888918433269/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/mazurek-pomaranczowy.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4669547888918433269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4669547888918433269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/mazurek-pomaranczowy.html' title='Mazurek Pomarańczowy'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2010868975307447294</id><published>2009-04-21T20:19:00.001+02:00</published><updated>2009-04-21T20:24:09.793+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Kajmak wg Srebrnej</title><content type='html'>Przepis na kajmak podaję za &lt;a href="http://notki.srebrna.eu.org/blog/wpmu/2009/04/16/kajmak-na-mazurek-ma-sie-nie-lac/"&gt;Srebrną&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;wypróbuję w przyszłym roku, bo mieszanie w tym Kuroniowym przepisie może wykończyć :)&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;           &lt;p&gt;Kajmak się leje. Niestety. Po pokrojeniu większość spotkanych przeze mnie mazurków szybko nabywała ozdobnych kałuż, sopelków i rozlań.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kajmak, który się nie leje, jest puszysty i nie klei się tak przeraźliwie do noża uzyskuje się tak:&lt;br /&gt;(porcja na dużą blachę mazurka i gruby kajmak ;))&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Dwie puszki mleka skondensowanego gotować przez 3-3,5 h na stałym ogniu, w garnku, całkowicie zalane wodą. Wody dolewać, jak wyparuje.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2. Pozwolić ostygnąć, bo próby otwierania gorącego kajmaku mają ozdobne i bolesne skutki. Malowanie bywa też kosztowne.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;3. Przerzucić do miski miksera, dolać 1/2 kostki stopionego masła.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zostawić mikser na 1 biegu, iść sprzątać/czytać/nastawić pranie/sprawdzić maila. Sprawdzić konsystencję po ok. 10 minutach.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2010868975307447294?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2010868975307447294/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/kajmak-wg-srebrnej.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2010868975307447294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2010868975307447294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/kajmak-wg-srebrnej.html' title='Kajmak wg Srebrnej'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1361042797979999909</id><published>2009-04-21T20:15:00.002+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.989+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kremy'/><title type='text'>Masa kajmakowa</title><content type='html'>Masa kajmakowa z książki Macieja Kuronia Kuchnia Rzeczypospolitej Wielu Narodów&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;500 ml mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt; cukier waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;esencja waniliowa&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Gotujemy cukier i cukier waniliowy z mlekiem na wolnym ogniu aż zgęstnieje, stale mieszając. Odstawiamy ja do przestudzenia i dodajemy masło. Mieszamy masę intensywnie tak długo, dopóki nie podwoi swojej objętości. Letnią rozsmarowujemy na cieście.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1361042797979999909?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1361042797979999909/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/masa-kajmakowa.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1361042797979999909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1361042797979999909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/masa-kajmakowa.html' title='Masa kajmakowa'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1045453259384683477</id><published>2009-04-21T20:07:00.006+02:00</published><updated>2009-04-21T22:45:04.732+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Mazurek Kajmakowy</title><content type='html'>Przepis z Kuchni Polskiej - Kuchni Rzeczypospolitej Wielu Narodów Macieja Kuronia&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 żółtko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki śmietany 22%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy żółtko, sól i masło. Na początku siekamy masło nożem i łączymy z pozostałymi składnikami. Pod koniec szybko wyrabiamy ciasto rękami i wkładamy do lodówki na godzinę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ja po prostu wrzucam wszystko do malaksera. Ważne, jeśli mam zamrozić to gotowe spody, a nie kule ciasta!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Następnie wałkujemy ciasto i przenosimy je na blachę. Pieczemy 15-20 minut w temperaturze 200oC na złoty kolor.&lt;br /&gt;Letnią masę kajmakową (&lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2009/04/masa-kajmakowa.html"&gt;przepis Kuronia&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2009/04/kajmak-wg-srebrnej.html"&gt;przepis Srebrnej&lt;/a&gt;) nakładamy na ostudzone ciasto. Najlepiej nakładać plastikową łopatką. Wyrównujemy ją, maczając łopatkę w wodzie.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1045453259384683477?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1045453259384683477/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/mazurek-kajmakowy.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1045453259384683477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1045453259384683477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/mazurek-kajmakowy.html' title='Mazurek Kajmakowy'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-5221743370595731274</id><published>2009-04-21T18:52:00.002+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.989+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Racuchy z jabłkami</title><content type='html'>Przepis przywędrował ze strony &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/placki/jablka_w_ciescie/przepis.html"&gt;Kwestia smaku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Bardzo dobry sposób na deser z pokrojonych jabłek,               smażonych w delikatnym, chrupiącym i cieniutkim               cieście. Podobnie można smażyć śliwki, dzieląc je na               połowy.            &lt;br /&gt;         &lt;br /&gt;Składniki:            &lt;br /&gt;&lt;ul class="disc"&gt;&lt;li&gt;1/2 kg jabłek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 dkg mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 litra wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej do smażenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie:           &lt;br /&gt;             &lt;ul class="disc"&gt;&lt;li&gt;Przesianą mąkę wspypujemy do miski, dodajemy                 wodę i żółtka, dokładnie wyrabiamy łyżką. Ubijamy                 pianę z białek, dodajemy do ciasta.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jabłka obieramy, kroimy w plastry grubości 1                 cm, wycinamy gniazda nasienia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Każdy kawałek jabłka wbijamy na widelec,                 zanurzamy w cieście, następnie kładziemy na                 patelnię z rozgrzanym olejem i smażymy na                 jasnozłoty kolor.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Po zdjęciu z patelni posypujemy cukrem pudrem i                 cynamonem, polewamy miodem lub syropem klonowym,                 ewentualnie podajemy ze śmietanką lub                 jogurtem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Placuszki można polać jogurtem lub śmietanką,                 miodem lub syropem klonowym. Posypać                 cynamonem.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/blockquote&gt;Ja pokroiłam jabłka na kawałki, dołożyłam rodzynki i taką ciapę nakładałam łyżką na patelnię. Wyszły pyszne :) Młode, które sobie zażyczyło takiego obiadu, pożarło 4 sztuki, a jest małojadkiem raczej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-5221743370595731274?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/5221743370595731274/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/racuchy-z-jabkami.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5221743370595731274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5221743370595731274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/racuchy-z-jabkami.html' title='Racuchy z jabłkami'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4391469668047374491</id><published>2009-04-03T13:38:00.003+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.990+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><title type='text'>Letnie tagliarini</title><content type='html'>Kolejny makaron z Gotuj z Oliverem.&lt;br /&gt;4 porcje&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;115 g orzeszków piniowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok i skórka z 2 cytryn&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;215 ml oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g startego parmezanu i kawałek do starcia na wióry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g startego pecorino&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;500 g tagliarini lub tagliatelle&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Połowę orzeszków rozetrzeć na pastę, a następnie włożyć do dużej, żaroodpornej miski razem z całymi orzeszkami, sokiem i skórką z cytryn, drobno posiekaną natką i oliwą. Wymieszać, dodać parmezan i pecorino. Otrzyma się dość gęsty sos, który swoim charakterem przypomina raczej dressing, dlatego należy spróbować go, żeby się przekonać, jak przenikają się smaki. Starać się je zrównoważyć w taki sposób by całość była wyraźnie kwaskowata. Przyprawić niewielką ilością świeżo zmielonego pieprzu.&lt;br /&gt;Postawić na ogniu garnek z wodą na makaron. Na garnku umieścić miskę z sosem - ciepło wody ogrzeje sos i złagodzi kwaskowaty smak. Kiedy woda zacznie wrzeć, usunąć miskę i ugotować makaron.&lt;br /&gt;Wymieszać gorący makaron z sosem i niewielką ilością wody z gotowania. Jeśli sos będzie zbyt gęsty dodać więcej wody.&lt;br /&gt;Podawać natychmiast, posypane wiórkami parmezanu i porwaną natką.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4391469668047374491?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/4391469668047374491/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/letnie-tagliarini.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4391469668047374491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4391469668047374491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/letnie-tagliarini.html' title='Letnie tagliarini'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2074580932730043181</id><published>2009-04-03T13:29:00.002+02:00</published><updated>2009-04-03T13:38:12.189+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><title type='text'>Rurki z serem</title><content type='html'>Z książki Gotuj z Oliverem&lt;br /&gt;4-6 porcji&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g makaronu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek oregano lub majeranku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g startego parmezanu i kawałek do starcia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g fontiny lub taleggio porwanego na spore kawałki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g mascarpone&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 gałki muszkatołowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała kulka mozarelli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Rozgrzać piekarnik do temp. 200 stopni.&lt;br /&gt;Makaron ugotować o 2 minuty krócej niż każą, a następnie odcedzić zostawiając trochę wody z gotowania.&lt;br /&gt;Na dużej patelni rozgrzać masło i gdy zacznie się pienić dodać oregano, smażyć przez minutę i zdjąć z ognia. Wrzucić na patelnię ugotowany makaron, dodać kilka łyżek wody z gotowania, parmezan, fontinę i mascarpone. Postawić patelnię na średnim ogniu i podgrzewać mieszając, aż większość sera się rozpuści, tworząc ciągnący się sos. W razie potrzeby dodać jeszcze trochę wody. Przyprawić do smaku i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Oprószyć startą gałką, posypać porwana mozarellą i świeżo startym parmezanem.&lt;br /&gt;Wstawić do piekarnika na 10 minut. Pod koniec pieczenia włączyć grill by z wierzchu się przypiekło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zalecane wino - białe, włoskie Verdicchio&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2074580932730043181?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2074580932730043181/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/rurki-z-serem.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2074580932730043181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2074580932730043181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/rurki-z-serem.html' title='Rurki z serem'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7320905602307649618</id><published>2009-04-02T21:47:00.002+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.990+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Makaron z tuńczykiem i pomidorami</title><content type='html'>Ulubiony makaron Jules na sobotnie popołudnie&lt;br /&gt;za Jamiem Oliverem z książki Gotuj z Oliverem&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czerwona cebula, obrana i drobno posiekana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 świeże czerwone papryczki chili, oczyszczone z nasion i drobno posiekane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płaska łyżeczka mielonego cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek bazylii, listki oberwane, pędy drobno posiekane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 puszki podłużnych pomidorów (po 400g)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 puszki tuńczyka w oliwie (po 300g)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka i sok z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała garść parmezanu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;makaron 500 g&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Na patelni z grubym dnem rozgrzej kilka łyżek oliwy, wrzuć cebulę, chili, cynamon oraz posiekane pędy bazylii i smaż na średnim ogniu przez ok. 5 min, aż cebula zmięknie i lekko się przyrumieni. Zwiększ ogień, dodaj pomidory, tuńczyka oraz solidną szczyptę soli. Rozgnieć pomidory łyżką, a następnie doprowadź sos do wrzenia i duś na bardzo małym ogniu przez ok. 20 minut. Spróbuj i ewentualnie przypraw do smaku.&lt;br /&gt;Ugotuj makaron i wrzuć do sosu, dodaj kilka łyżek oliwy, skórkę oraz sok z cytryny i parmezan, a następnie wymieszaj i natychmiast podawaj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7320905602307649618?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7320905602307649618/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/makaron-z-tunczykiem-i-pomidorami.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7320905602307649618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7320905602307649618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/makaron-z-tunczykiem-i-pomidorami.html' title='Makaron z tuńczykiem i pomidorami'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8403619101636245046</id><published>2009-04-01T09:20:00.002+02:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.990+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Murzynek Gabrysi</title><content type='html'>Jak sama nazwa wskazuje przepis pochodzi z &lt;a href="http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=1053"&gt;Kwiatu Kalafiora&lt;/a&gt; Małgorzaty Musierowicz.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kostka masła lub margaryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 szklanki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka otarta z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;rodzynki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Włożyć do garnka masło, mleko, kakao i cukier i raz zagotować.&lt;br /&gt;Ostudzić i dodać do masy jedno żółtko. Z powstałej masy odlać pół szklanki na posmarowanie upieczonego ciasta.&lt;br /&gt;Do masy w garnku dodać trzy żółtka i pozostałe składniki. Wymieszać wszystko i dodać pianę z ubitych 4 białek. Znowu wymieszać i wlać masę do formy natłuszczonej i wysypanej bułką tartą. Piec około 35 minut w temperaturze 200 stopni. Po ostudzeniu oblać pozostałą w szklance masą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można dodać chili lub gałkę muszkatołową. Świetny jest przełożony powidłami śliwkowymi.&lt;br /&gt;Absolutnie nie zamieniać proszku na sodę oczyszczoną - wychodzi badziewie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8403619101636245046?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8403619101636245046/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/murzynek-gabrysi.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8403619101636245046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8403619101636245046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/04/murzynek-gabrysi.html' title='Murzynek Gabrysi'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1125840140591245088</id><published>2009-03-10T18:24:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Tarta z fetą i ziemniakami</title><content type='html'>Tarta przybyła ze strony &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tarta-z-feta-i-ziemniakami.html"&gt;Tak sobie pichcę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;2 płaty ciasta francuskiego (około 25 x 42 cm)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;150 g sera feta&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;2 średniej wielkości ziemniaki (nie za duże)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;180 g kwaśnej śmietany (lub naturalnego serka o niezbyt gęstej konsystencji)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;½ łyżki kminu rzymskiego* mielonego (lub więcej...)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;odrobina papryczki z Espelette (dałam odrobinę peperoni - małej czerwonej)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;sól, pieprz&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);"&gt;sezam, kminek lub ulubione ziarna do posypania&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Ugotować ziemniaki. Następnie rozdrobnić je widelcem, rozkruszyć ser, wymieszać ze śmietaną (lub serkiem) i rozetrzeć tak, aby otrzymać jednolitą masę (można zmiksować). Masa powinna być nie za sucha, ale też niezbyt rzadka. Dodać kumin, doprawić do smaku i dobrze wymieszać. Jeden płat ciasta rozłożyć na blasze, ponakłuwać widelcem, nałożyć farsz i przykryć drugim płatem, znów nakłuwając. Posypać sezamem i ‘narysować' na cieście kratkę nożem. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wstawić do nagrzanego do 200ºC piekarnika i piec około 30 - 35 minut.&lt;/p&gt;Zastosowałam się do uwag &lt;a href="http://mojakuchnia.blogspot.com/"&gt;Bei&lt;/a&gt;, czyli:&lt;br /&gt;- można użyć ziemniaków ugotowanych już dzień wcześniej, jeśli nam takowe zostaną przykładowo z obiadu;-)&lt;/blockquote&gt;Ziaren do posypywania oczywiście nie miałam ;)&lt;br /&gt;Bardzo pyszna, choć ciut za mało kminu* dałam. Wydaje się, że skwarki boczkowe byłyby bardzo na miejscu, ale wtedy kuminu niet, za to dużo pieprzu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;*bo &lt;a href="http://dreamincolours.com/"&gt;Yaal&lt;/a&gt; mówi, że się nie mówi kumin ;&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1125840140591245088?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1125840140591245088/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/03/tarta-z-feta-i-ziemniakami.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1125840140591245088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1125840140591245088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/03/tarta-z-feta-i-ziemniakami.html' title='Tarta z fetą i ziemniakami'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6472355956251947805</id><published>2009-03-09T18:45:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Makaronowa fritatta</title><content type='html'>Przepis ze strony &lt;a href="http://pornokaszanka.blox.pl/2009/03/Krotkie-przepisy-ciotki-Gabrysi.html"&gt;Pornokaszanka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Makaronowa frittata: wrzuć na patelnię z rozgrzaną oliwą lub masłem ugotowany makaron i trochę czosnku. Przysmaż na złoto (brązowo?) dociskając łopatką by powstał placek. Odwróć i wlej trzy rozbełtane jajka z dużą ilością parmezanu (sól, pieprz). Przysmaż na złoto (brązowo?).&lt;/blockquote&gt;Dołożyłam tymianek - bdb i chętna jestem na eksperymenty z chili i z gałką muszkatołową. Oczywiście placek to mi nie wyszedł tylko kawałki ;) a poza tym przy makaronie na 4 osoby zdecydowanie 6 jaj musi być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dobre było :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6472355956251947805?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6472355956251947805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6472355956251947805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/03/makaronowa-fritatta.html' title='Makaronowa fritatta'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4385336470728124825</id><published>2009-01-11T16:21:00.002+01:00</published><updated>2009-01-11T16:30:30.531+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalne'/><title type='text'>Łosoś miodowo-sezamowy</title><content type='html'>Przepis dotarł poprzez stronę Marcina Jagodzińskiego &lt;a href="http://moznagosciom.wordpress.com/2009/01/11/lososiowy-miodowy-sezamowy/"&gt;można gościom&lt;/a&gt; i zostanie wykorzystany, jak najszybciej z racji umiłowania ryb.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Bardzo szybkie do zrobienia, poza tym, że ryba musi być w marynacie ok. 30 minut (może być dłużej, co pozwala przygotować ją np. rano przed pracą), to danie gotowe jest w kwadrans.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na łososia z "Simple Cookery Bible"&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 2 filety łososia, bez skóry &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 łyżki sezamu&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 ćwiartki limonki &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; Na marynatę:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 2 łyżki oleju sezamowego &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 3 łyżki miodu &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 łyżki jasnego sosu sojowego &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; Składniki marynaty wymieszać i zostawić w niej rybę na minimum 30 minut.  Następnie przełożyć łososia na blaszkę i piec ok. 5 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni. W tym czasie gotować przez ok. 4 minuty marynatę wraz z sezamem. Po 5 minutach łososia polać marynatą, która dzięki gotowaniu jest bardziej gęsta. Piec kolejne 8-10 minut.&lt;br /&gt;Podawać z ćwiartką limonki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rybę serwowałam z makaronem chińskim, na który przepis znalazłam w tej samej&lt;br /&gt;książce. Oprócz makaronu potrzebujemy:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 3 łyżki oleju sezamowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 4 dymki, pocięte na ukośne plasterki &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1 czerwona chilli, pozbawiona nasion i drobno posiekana &lt;/li&gt;&lt;li&gt; Łyżka posiekanego świeżego imbiru &lt;/li&gt;&lt;li&gt; Łyżka sezamu &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 łyżki soku z limonki &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1 łyżka ciemnego sosu sojowego &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 łyżki posiekanej świeżej kolendry&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; Makaron przygotowujemy wg instrukcji na opakowaniu (miałam jajeczne nudle chińskie, średniej grubości, ugotowanie ich zajmuje 3 minuty). Odcedzić, zahartować w zimnej wodzie, przełożyć do miski i wlać łyżkę oleju sezamowego, dobrze wymieszać.&lt;br /&gt;Pozostały olej rozgrzać w woku, smażyć dymkę, chili, imbir i sezam przez ok. minutę. Dorzucić makaron, dolać sos sojowy i sok z limonki, podgrzewać, aż całość będzie ciepła. Jeśli używamy kolendry, dodajemy ją do makaronu przed samym podaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor: pani.serwusowa forum GW&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4385336470728124825?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4385336470728124825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4385336470728124825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2009/01/oso-miodowo-sezamowy.html' title='Łosoś miodowo-sezamowy'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6143272946124049444</id><published>2008-12-25T17:43:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.992+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa grzybowa</title><content type='html'>Przepis na wigilijna &lt;a href="http://kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt.php?id_o=33"&gt;zupę grzybową&lt;/a&gt; pochodzi z Czarnej Oliwki.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Tekst: Ewa Kubicka&lt;br /&gt;Porcje: 6 porcji  Koszt: 12 zł  Trudność: prosty  Czas: 120 min. Kaloryczność: niewiele&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 duża włoszczyzna,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 nieduże cebule,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki masła lub oleju,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duża garść grzybów suszonych, najlepiej prawdziwków,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;listek bobkowy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 śmietana,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zielona pietruszka,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łazanki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Umyć starannie grzyby i zalać zimną wodą w sporym naczyniu. Najlepiej na noc.&lt;br /&gt;W dwulitrowym garnku ugotować wywar jarzynowy z włoszczyzny. Gdy gotowy dodać starannie wypłukane ponownie po namoczeniu grzyby. Gotować na małym ogniu ponad 1 godz. Wyjąć grzyby. Wybrać ładniejsze i jędrniejsze kapelusze. Pokroić je w drobne paseczki. Wrzucić z powrotem do wywaru. Grzyby mniej urodziwe można zostawić do kapusty z grzybami.&lt;br /&gt;Na maśle przyrumienić drobno pokrojoną cebulę. Wrzucić do garnka.&lt;br /&gt;Sprawdzić smak wywaru. Jeśli zupa jest zbyt wodnista, gotować dalej dla odparowania nadmiaru płynu i osiągnięcia naprawdę esencjonalnego smaku.&lt;br /&gt;Zupę przez sito przelać do nowego garnka. Teraz mamy czystą zupę.&lt;br /&gt;Do kubka odlać trochę zupy, lekko ochłodzić, dodać śmietanę, wymieszać. Dolać jeszcze trochę śmietany i całość wlać do zupy. Ilość śmietany to kwestia waszego subiektywnego odczucia. Tak samo jest z pieprzem. Skręcamy go wprost do zupy.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Do wywaru dodałam również wodę, w której moczyły się grzyby, skroiłam też wszystkie grzyby (podgrzybki). Zapomniałam podnabyć pietruszkę, za to doprawiłam curry i wegetą, bo jakiś mi wywar za słaby wyszedł. Zupa równie dobra bez zabielania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6143272946124049444?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6143272946124049444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6143272946124049444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zupa-grzybowa.html' title='Zupa grzybowa'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1174609596054600370</id><published>2008-12-25T17:34:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:11:47.992+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Sernik czarno-biały</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVO2YmuWNUI/AAAAAAAACiU/l8ecpUTwfHk/s1600-h/sernik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 277px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVO2YmuWNUI/AAAAAAAACiU/l8ecpUTwfHk/s320/sernik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5283767321663780162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis babci shaga na sernik króluje :)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;40 dag mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 łyżek cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 płaska łyżeczka proszku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 dag roztopionego masła lub margaryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki śmietany&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Masa serowa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 kg białego sera&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 jajek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 szkl. cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki topionego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka budyniu (suchego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bakalie&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Składniki ciasta mieszamy, zagniatamy 2-3 kule i wkładamy do lodówki a nawet lepiej do zamrażalnika na jakąś godzinę. Ser mielemy, dodajemy kolejno, cukier, żółtka, tłuszcz, budyń. Ubijamy pianę z białek i delikatnie mieszamy z masa, wsypujemy rodzynki. Blachę smarujemy i wysypujemy kaszka manna czy bułką. Schłodzone ciasto (połowę) trzemy na grubej tarce, na to wylewamy masę serowa, a na to trzemy druga połowę ciasta. Pieczemy ok. 1 godziny na180-200 stopni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1174609596054600370?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1174609596054600370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1174609596054600370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/sernik-czarno-biay.html' title='Sernik czarno-biały'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVO2YmuWNUI/AAAAAAAACiU/l8ecpUTwfHk/s72-c/sernik.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2497544227120455767</id><published>2008-12-25T17:28:00.002+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.243+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia amerykańska'/><title type='text'>Polewa toffi</title><content type='html'>Z przepisu na &lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasto-daktylowe.html"&gt;ciasto daktylowe&lt;/a&gt; Marthy Stewart.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka śmietanki UHT 30% lub 36%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;W średnim garnku mieszamy składniki i podgrzewamy na wolnym ogniu 2 minuty przez cały czas mieszając, aż cukier się rozpuści. Gotujemy jeszcze przez 8-12 minut, żeby polewa zgęstniała. Jej objętość zmniejszy się do około 2,5 szklanki.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2497544227120455767?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2497544227120455767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2497544227120455767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/polewa-toffi.html' title='Polewa toffi'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7336800440646701947</id><published>2008-12-25T17:13:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.244+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia amerykańska'/><title type='text'>Ciasto daktylowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVOxfIqbeBI/AAAAAAAACiM/DdlCbSqrHSM/s1600-h/daktylowe.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 277px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVOxfIqbeBI/AAAAAAAACiM/DdlCbSqrHSM/s320/daktylowe.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5283761936295229458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis na Ciasto daktylowe z &lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2008/12/polewa-toffi.html"&gt;polewą toffi&lt;/a&gt; znalazłam w czasopiśmie Living Martha Stewart (12/2008) i zrobiłam po raz pierwszy.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;porcja dla 10 osób, czas przygotowania składników: 25 min, całkowity czas: 1 godz. 50 min.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;120 g niesolonego masła, w temperaturze pokojowej, plus odrobina do wysmarowania foremki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 szklanki białej mąki plus odrobina do wysmarowania foremki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 dag drobno pokrojonych, wydrylowanych daktyli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 duże jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka esencji waniliowej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Nagrzewamy piec do temperatury 180 stopni, smarujemy masłem foremkę do ciasta (powinna mieć średnicę 25 cm), posypujemy ją mąką i odstawiamy na bok.&lt;br /&gt;Do małej miseczki wrzucamy daktyle i zalewamy je połową szklanki wrzącej wody, odstawiamy na bok. Daktyle muszą zmięknąć, potrzebują na to przynajmniej 10 minut.&lt;br /&gt;Mikserem ubijamy masło z cukrem aż do uzyskania lekkiej, puszystej masy; dodajemy po kolei jajka, przez cały czas ubijając. Następnie dodajemy daktyle, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą, esencję waniliową i wszystko razem miksujemy.&lt;br /&gt;Wlewamy ciasto do przygotowanej formy i pieczemy ok. 60 minut, aż drewniany patyczek umieszczony w środku ciasta będzie po wyjęciu zupełnie suchy.&lt;br /&gt;Wyjmujemy ciasto z pieca, niech stygnie w formie. Wykałaczką robimy dziurki w całym cieście. Polewamy je szklanką ciepłej &lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2008/12/polewa-toffi.html"&gt;polewy&lt;/a&gt;, niech wsiąka przynajmniej 20 minut (ciasto można nasączyć nawet 10 godz. przed podaniem)&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Ciasto świetne, ale polewy w przepisie było przynajmniej o połowę za dużo, generalnie polewa mi się nie, ale jako ze reszcie się i owszem, to następnym razem trzeba jej zrobić mniej po prostu i trochę polać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7336800440646701947?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7336800440646701947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7336800440646701947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasto-daktylowe.html' title='Ciasto daktylowe'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVOxfIqbeBI/AAAAAAAACiM/DdlCbSqrHSM/s72-c/daktylowe.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8012539173353610636</id><published>2008-12-25T16:47:00.005+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.244+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><title type='text'>Piernik</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVOrjI66rVI/AAAAAAAACiE/SpyWiYIB84w/s1600-h/piernik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 277px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVOrjI66rVI/AAAAAAAACiE/SpyWiYIB84w/s320/piernik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5283755408014093650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis z Łasucha literackiego Małgorzaty Musierowicz na Superpiernik Mamy Żakowej&lt;br /&gt;Robię co roku i co roku trochę inny wychodzi, ale zawsze pyszny :)&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;25 dkg cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 dkg prawdziwego miodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15 dkg masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;torebka przyprawy do pierników (nie używam, tworzę własne mieszanki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 jaj&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki kakao (w tym roku kakao dzieciowe się trafiło)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek koniaku (12letnia whiskey tyż może być ;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dkg rodzynek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dkg orzechów włoskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dkg orzechów laskowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dkg obranych, posiekanych migdałów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dkg suszonych śliwek, pociętych w paseczki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dkg posiekanej, smażonej w cukrze skórki pomarańczowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;połamana na kawałki czekolada&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 kg maki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Cukier, miód, masło i przyprawy podgrzewa pani Irenka dosyć silnie, w sporym rondlu, mieszając, aż wszystkie składniki całkowicie się rozpuszczą. W mikserze ubija 5 całych jaj, dodając, w miarę ubijania, kakao, oraz koniak, a potem przygotowuje bakalie. W czasie, gdy pani Ż. ubijała jajka, obierała migdały i wyjadała orzeszki, masa w garnku już wystygła, więc teraz pani Irenka może wlać zawartość miksera do masy miodowej. Wymieszawszy wszystko razem, wsypuje, pogwizdując radośnie, do garnka pół kilo mąki, zmieszanej z dwiema łyżkami proszku do pieczenia. Po dokładnym wymieszaniu wszystkiego na gładką, nieco luźną masę, Mama Ż. smaruje masłem dużą formę tortową, posypuje ją tartą bułką i wlewa do formy wonne ciasto, bacząc by go nie przelać ponad połowę wysokości formy. Piernik ten bowiem ma skłonność do silnego rośnięcia. Pieczemy w 180 stopniach ok. 70 minut.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Generalnie w ramach przypraw do piernika używam tłuczonych goździków, ziela angielskiego i pieprzu, mielonego cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej, kardamonu (a czasem też kurkumy) i dodaję chili, w tym roku w formie suszonej, zmiażdżonej papryczki. Bakalie też bywają różne w zależności od posiadanych, np. były suszone żurawiny, ale nie było skórki pomarańczowej. Ozdabiam najczęściej stopioną czekoladą i resztka bakalii, poza tym przekrawam i smaruję powidłami śliwkowymi, dżemem wiśniowym lub pomarańczowym (w tym roku był taki ze skórkami, jako że w bakaliach skórki zabrakło).  Ciasto po przekrojeniu nasączam delikatnie kawą, alkoholem lub sokiem z pomarańczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8012539173353610636?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8012539173353610636/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/piernik.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8012539173353610636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8012539173353610636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/piernik.html' title='Piernik'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SVOrjI66rVI/AAAAAAAACiE/SpyWiYIB84w/s72-c/piernik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-3048209293870485949</id><published>2008-12-22T13:34:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.245+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia norweska'/><title type='text'>Patyczki migdałowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SU-JoED7KTI/AAAAAAAACh4/P1kfhwrr0nI/s1600-h/ciastka2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 278px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SU-JoED7KTI/AAAAAAAACh4/P1kfhwrr0nI/s320/ciastka2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282592209306855730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;przepis z książki Wigilia i święta t.1, Macieja Kuronia (wydane w tym roku jako dodatek do Gazety Wyborczej)&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;500 g mielonych migdałów (ze skórką)&lt;br /&gt;500 g cukru pudru&lt;br /&gt;2 łyżki mąki&lt;br /&gt;3 białka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce mieszamy migdały z przesianym cukrem pudrem i mąką. Dodajemy lekko ubite białka i zagniatamy na jednolitą twardą masę. Na oprószonej stolnicy formujemy około dwudziestu patyczków o długości 15-20 cm. Układamy je na dwóch blachach wyłożonych papierem pergaminowym i pieczemy po 12 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 150-170 C. Odstawiamy do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Piekłam ok. 17 minut w temperaturze 170 C. Mogło być ciut dłużej. Ozdabianie rozpuszczoną czekoladą sobie podarowałam, bo nie lubię. Wyszły przepyszne, niemniej następnym razem należy dodać więcej mąki, żeby ciasto było naprawdę twarde i pomaziać po wierzchu jajkiem rozbełtanym z mlekiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-3048209293870485949?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/3048209293870485949/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/patyczki-migdaowe.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/3048209293870485949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/3048209293870485949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/patyczki-migdaowe.html' title='Patyczki migdałowe'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SU-JoED7KTI/AAAAAAAACh4/P1kfhwrr0nI/s72-c/ciastka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-372044770647754721</id><published>2008-12-22T13:04:00.004+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.245+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><title type='text'>Pierniczki świętalne</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SU-Ht3e-mkI/AAAAAAAAChw/EWYLkUy-6m8/s1600-h/ciastka1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 277px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SU-Ht3e-mkI/AAAAAAAAChw/EWYLkUy-6m8/s320/ciastka1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282590109986626114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;przepis z programu &lt;a href="http://kuchnia.tv/html/kuchnioteka/przepisy.php?0,0,2736"&gt;Para w kuchni 2&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1,5 kg mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5 kg miodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka sody oczyszczonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5 kostki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5 szklanki płynu (glog, mleko, woda, wino)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka utłuczonego pieprzu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;8-10 utłuczonych goździków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 utłuczonych ziarenek ziela angielskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżki mielonego imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżki mielonego cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka kawy  rozpuszczalnej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zagotować: miód, cukier, masło, sól, przyprawy, kawę i kakao, dokładnie wymieszać i przestudzić. Wymieszać kilogram mąki z sodą. Pół kg mąki pozostawić do podsypywania przy wyrabianiu i wałkowaniu ciasta. Dodać do mąki z sodą przestudzoną masę i trzy jajka. Jeśli ciasto jest za gęste dolać płynu. Dobrze wyrobić podsypując mąką. Odstawić do lodówki na 2 godziny (do tygodnia). Odkrawać plastry ciasta, wałkować i wykrawać pierniczki. Piec w temp. 200 stopni C ok. 5 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;©Agnieszka Kręglicka&lt;br /&gt;Przepis z programu PARA W KUCHNI 2 (odc.14)&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo do pierniczków dodałam mielony kardamon i sporo chili (takiego, co to się go mieli młynkiem). Bardzo wyszły sympatyczne, choć jak zwykle można było cieniej rozwałkować.  Jak się wzbogacę zakupię sobie silikonowy wałek i takąż stolnicę (wałkowanie na szklanej desce z nóżkami, było kijowe).&lt;br /&gt;Część pierniczków została polukrowana lukrem pomarańczowym (cukier puder i sok z pomarańczy) i posypana cukrowymi perełkami srebrnymi, ale z racji ogólnego zmęczenia dziewięciomiesięcznego i niechęci Młodego do lukru większości nie umajałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej w nich lubię to, że co jakiś czas natykam się na nierozmoździerzowanym kawałkiem przyprawy ;))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-372044770647754721?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/372044770647754721/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/pierniczki-witalne-przepis-z-programu.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/372044770647754721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/372044770647754721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/pierniczki-witalne-przepis-z-programu.html' title='Pierniczki świętalne'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SU-Ht3e-mkI/AAAAAAAAChw/EWYLkUy-6m8/s72-c/ciastka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6640048452995364261</id><published>2008-12-16T19:44:00.007+01:00</published><updated>2010-08-10T15:20:43.003+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Pasta z łososiem</title><content type='html'>Początkowo przepis brzmiał następująco (urodził się na podstawie &lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2008/12/penne-z-brokuami.html" linkindex="15"&gt;brokułowego&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;papardelle najlepiej&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;filety z łososia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie suszone peperoncino lub połowę świeżej chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół kostki rosołowej (oliwa z ziołami)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zielony ser (Lazur! :)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;śmietana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;parmezan&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Do naczynia żaroodpornego wlewam oliwę i lekko rozgrzewam, wrzucam łososia, papryczki i trzy ząbki czosnku nieobranego. Delikatnie podsmażam, po czem dolewam wody i dorzucam pół kostki rosołku (najbardziej lubię ten z oliwą z oliwek). Gotuję pod przykryciem na niewielkim ogniu, chwil parę, aż łosoś będzie prawie gotowy. Rozdrabniam łososia na kawałki. Wrzucam pokrojony ser zielony i czekam aż zacznie się rozpuszczać, dolewam śmietanę i mieszając dalej gotuję. Sos delikatnie gęstnieje, wtedy dokładam do niego parmezan i jeszcze chwilkę na ogniu. Ugotowany makaron wrzucam do sosu, mieszam, posypuję parmezanem i wkładam na jakieś 10 minut do piekarnika, żeby ser na wierzchu się zapiekł (temperatura 160 C). &lt;/blockquote&gt;Ale potem okazało się, że właściwie to zielony ser nie jest bardzo potrzebny, a parmezanu czasami nie ma, za to kaparki są super gites. Tak więc, robimy sos śmietanowy i dorzucamy kaparki (te małe, mocno słone) i wychodzi pyszne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś nie było dobrej śmietany, bo kupiliśmy płynną do zup... więc wlaliśmy jej tylko trochę (za to zmieszanej z białym serem) i było zupełnie inaczej, choć też świetnie. W ramach papardelle były fusilli różnosmakowe ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6640048452995364261?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6640048452995364261/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/pasta-z-ososiem.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6640048452995364261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6640048452995364261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/pasta-z-ososiem.html' title='Pasta z łososiem'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2231099673301728737</id><published>2008-12-15T15:57:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.246+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia meksykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Gwiazdy cynamonowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3131/3110371445_2c10552f55.jpg?v=0"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 381px; height: 439px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3131/3110371445_2c10552f55.jpg?v=0" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za &lt;a href="http://grumko.blox.pl/"&gt;Kuchnią Ireny i Andrzeja&lt;/a&gt; przepis na &lt;a href="http://grumko.blox.pl/2008/11/668-Gwiazdy-bunuelo.html"&gt;gwiazdy bunuelo&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Bardzo prosty i smaczny deser. Zdecydowaliśmy się na niego, bo nie wiedzieć czemu skojarzył się nam ze zbliżającymi się świętami;-) Przepis pochodzi z książki "Kuchnia meksykańska" Wydawnictwa Parragon.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 mączne tortille,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mielonego cynamonu,&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6-8 łyżek miałkiego cukru,&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej roślinny do smażenia,&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;lody czekoladowe do podania,&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cienkie paseczki skórki z pomarańczy do ozdoby.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Używając ostrego nożyka lub nożyczek kuchennych, wykroić gwiazdy ze wszystkich tortilli. Wymieszać cukier z cynamonem. Rozgrzać mocno olej na dużej i płytkiej patelni. Smażyć gwiazdy z tortilli pojedynczo z obu stron aż się równo zezłocą z obu stron. Wyjąć z patelni i osączyć na ręczniki kuchennym. Obficie posypać mieszanką cukru z cynamonem. Podawać z lodami czekoladowymi, posypanymi paseczkami skórki z pomarańczy.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Zrobione bez skórki pomarańczowej i lodów i tak bardzo smaczne, ale ja to cynamon zawsze :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2231099673301728737?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2231099673301728737/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/gwiazdy-cynamonowe.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2231099673301728737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2231099673301728737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/gwiazdy-cynamonowe.html' title='Gwiazdy cynamonowe'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2657358229695541049</id><published>2008-12-14T18:00:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.247+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><title type='text'>Penne z brokułami</title><content type='html'>Cytując samą siebie z joggera (przepis powstał samoistnie i niezależnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Penne z brokułami i zielonym serem&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;makaron&lt;/li&gt;&lt;li&gt;brokuły w ilości sztuk jeden&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trzy suszone peperoncino (a można i bez)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zielony ser (Lazur! :)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;śmietana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;żółty ser - parmezan ili też nie&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;chętnie natka pietruszkowa&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Brokuły wrzucam na osolony wrzątek na jakieś 7-8 minut. Na patelni rozgrzewam oliwę i wrzucam papryczki i trzy ząbki czosnku pociachanego. Delikatnie podsmażam i dorzucam podgotowane, porwane na różyczki brokuły. Duszę pod przykryciem na niewielkim ogniu, chwil parę. Rozdrabniam brokuły na kawałki. Wrzucam pokrojony ser zielony i czekam aż zacznie się rozpuszczać, dolewam śmietanę i mieszając dalej gotuję. Sos gęstnieje. Ugotowany makaron wrzucam do sosu, mieszam, posypuję żółtym serem i natką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś nie było żółtego sera, natki i papryczek za to dorzuciliśmy piersi kurczakowe w drobną kostkę pociachane. I pyszne było.&lt;br /&gt;Aha i przydają się malutkie kapary, jak nie ma tej natki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2657358229695541049?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2657358229695541049/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/penne-z-brokuami.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2657358229695541049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2657358229695541049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/penne-z-brokuami.html' title='Penne z brokułami'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4809701884936603425</id><published>2008-12-10T11:19:00.004+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.247+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Cantucci</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUp9FqJXWXI/AAAAAAAACgY/3REtUFb2aFs/s1600-h/DSCN1558.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 288px; height: 297px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUp9FqJXWXI/AAAAAAAACgY/3REtUFb2aFs/s320/DSCN1558.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281171049211713906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchnia.tv/html/kuchnioteka/przepisy.php?0,0,2737"&gt;Cantucci&lt;/a&gt; wg przepisu z programu Para w kuchni na kuchnia.tv&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;300 g migdałów&lt;br /&gt;400 g mąki&lt;br /&gt;200 g cukru&lt;br /&gt;4 jaja&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;starta skórka cytrynowa lub pomarańczowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Połowę migdałów posiekać lub pokruszyć w malakserze na grubą kaszę. Resztę zostawić w całości. Wymieszać razem wszystkie składniki. Powstanie twarde ciasto. Uformować z niego wałek o średnicy 4 cm, podsypywać obficie mąką. Ułożyć wałki na blasze do pieczenia wyłożonej pergaminem. Piec 25 minut w piekarniku rozgrzanym do 150 stopni C. Wyjąć podpieczone wałki, ostudzić, pokroić w ukośne kromki. Posmarować wierzch roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i wstawić do piekarnika na 20 minut. Wyjąć ostudzić, obrócić i posmarować jajkiem drugą stronę ciastek. Ponownie wstawić do piekarnika i podpiekać aż się zrumienią.&lt;br /&gt;© Agnieszka Kręglicka&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Robiłam na zeszłe święta i w tym roku też zrobię, jako prezenciki sprawdzają się doskonale. Świetne do kawy lub herbaty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4809701884936603425?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/4809701884936603425/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/cantucci.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4809701884936603425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4809701884936603425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/cantucci.html' title='Cantucci'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUp9FqJXWXI/AAAAAAAACgY/3REtUFb2aFs/s72-c/DSCN1558.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-5748535498921047932</id><published>2008-12-10T11:13:00.002+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Żurek na szybko</title><content type='html'>Szybka odmiana niepostnego żurku. Przepis domowy.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zakwas-na-ur.html"&gt;kwas ½ litra&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;woda 1,5 l&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek – 3 ząbki, sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kostka rosołowa, liść laurowy, ziele angielskie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;boczek ok. 5 cm plaster, kiełbasa jeśli jakąś mamy&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ziemniaki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;1,5 litra wody gotujemy razem z czosnkiem, liściem laurowym, zielem i boczkiem (ok. 5 cm). Po zagotowaniu dodajemy kostkę rosołową, kwas i doprowadzamy do wrzenia. Przyprawiamy solą, pieprzem i ew. cytryną. Ugotowane ziemniaki rozgniatamy na puree z niewielką ilością masła i polewamy tłuszczem i skwarkami wytopionymi z pozostałej części boczku. Podajemy na talerzu obok do żurku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-5748535498921047932?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/5748535498921047932/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/urek-na-szybko.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5748535498921047932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5748535498921047932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/urek-na-szybko.html' title='Żurek na szybko'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8776602363831070996</id><published>2008-12-10T11:11:00.002+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zakwas na żur</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;li&gt;10 dag mąki żytniej, razowej, pytlowej lub owsianej,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 l wody,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Mąkę zalać ciepłą, przegotowaną wodą, dokładnie wymieszać przelać do kamiennego garnka (w moim przypadku do makutry), dodać czosnek i pozostawić na kilka dni w ciepłym miejscu. Warto przykryć gazą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8776602363831070996?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8776602363831070996/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zakwas-na-ur.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8776602363831070996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8776602363831070996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zakwas-na-ur.html' title='Zakwas na żur'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7552053603758706254</id><published>2008-12-06T14:23:00.003+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa ogórkowa</title><content type='html'>Najzwyczajniejsza ogórkowa:&lt;br /&gt;do gotującego się wywaru, wrzucić zmiksowane (można pokroić albo zetrzeć na tarce) ogórki i dolać trochę wody ogórkowej.&lt;br /&gt;Doprawić solą i pieprzem. Podawać z ryżem, zabieloną ili też nie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7552053603758706254?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7552053603758706254/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zupa-ogrkowa.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7552053603758706254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7552053603758706254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zupa-ogrkowa.html' title='Zupa ogórkowa'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6275570773280738004</id><published>2008-12-04T14:33:00.002+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.249+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa cebulowa</title><content type='html'>Zupa cebulowa na podstawie przepisu A.Kręglickiej z WO&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;cebula 1 kg (mieszam białą z czerwoną, porem i dymką)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek – 3 ząbki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tymianek – dużo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;listek laurowy, szałwia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ew. cukier lub miód&lt;/li&gt;&lt;li&gt;białe wytrawne wino – 1 szkl. (rzadko kiedy dodaję, bo rzadko kiedy mam)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bulion – 1 l&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;koniak – 1 kieliszek (jeszcze rzadziej dodaję, bo nie miewam w ogóle)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Kilogram cebuli pokrojonej w cienkie plasterki dusimy na 100 gr masła, aż stanie się miękka i przezroczysta. Trzeba mieszać i uważać, by jej jeszcze nie rumienić, bo to dopiero początek procesu koncentrowania smaku. Potem dodajemy zioła i posiekane ząbki czosnku. Najważniejszy jest tymianek, zawsze świetnie grający z cebulą, przyda się też listek laurowy i trochę szałwii. Niecierpliwi dodają łyżkę cukru albo miodu, który karmelizując się, dodaje zupie słodyczy i koloru, ale można poczekać i wydobyć z cebuli jej naturalny cukier. Po mniej więcej 40 minutach duszenia zwiększamy ogień, kolor zupy staje się złotobrązowy. Wreszcie dodajemy szklankę białego wytrawnego wina. Mieszamy, a gdy płyn odparuje, wlewamy litr gorącego bulionu. Zupę gotujemy na małym ogniu przez mniej więcej 30 minut, zdejmując tworzącą się pianę. Doprawiamy solą i pieprzem oraz kieliszkiem koniaku.&lt;br /&gt;Do tego żółty ser (mówią, że to powinien być gruyere, ale nie upieram się, wolę z parmezanem) i grzanki przesmażone na peperoncini i czosnku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kręglicka zaleca zrobienie grzanki z bagietki i zapieczenie zupy z serem w piekarniku, ale nie posiadam odpowiednich naczyń do zapiekania pojedynczych porcji, niestety.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6275570773280738004?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6275570773280738004/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zupa-cebulowa.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6275570773280738004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6275570773280738004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zupa-cebulowa.html' title='Zupa cebulowa'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2383176567191265441</id><published>2008-12-04T14:26:00.002+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.249+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa pomidorowa po włosku</title><content type='html'>Wariacje na temat zupy pomidorowej po włosku z pl.rec.kuchnia&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pomidory ok. 1 kg - zamiennie 2 puszki pulpy poszatkowanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebula szt. 1 duża lubo 2 małe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek ok. 5 zębów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeża bazylia z 10 listków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;co ze świeżych przypraw jeszcze pod ręką akuratnie się znajduje (mięta byle nie za dużo)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;soli troszeczkę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprzu więcej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukru na czubek łyżeczki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jarzyna do zupy (3 marchewki, pietruszka, kawałek pora, 1/4 selera, kawałek kapusty, cebula duża)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kurak (kości ze 30 dkg, skrzydełek tyle samo, kostka rosołowa)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wody ok. 3-4 litrów chyba&lt;/li&gt;&lt;li&gt;z przypraw, to co do wywaru - liść laurowy, ziela parę ziaren i pieprzu takoż parę&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;jarzyny i kuraka do zimnej wody i pyrkają, na niezbyt dużym ogniu, póki się miękkie nie zrobią i wywar nie nabierze smaku intensywnego, wtedy dosalam i zmniejszam ogień&lt;br /&gt;na patelni rozgrzewam masło i pokrojoną cebulę sobie szklę, potem dorzucam pociachany czosnek (3 ząbki z 5) i tez szklę - byleby nie zbrązowiało, na to pomidory (jeśli żywe, to sparzone, obrane, pokrajane w ćwiartki i usunięte to zielone badziewie ze środka - mówią że i wypestkować trza, ale im nie wierzę) i to sobie się dusi, albo dopóki się pomidory ładnie nie rozpadną na ciamcie albo póki nie dojdę do wniosku, ze pulpa gotowa jest&lt;br /&gt;jak ta masa na patelni dojdzie do siebie, to odcedzam wywar a do niego chlustam zawartością patelni + wyciskam 2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;gotuję na niewielkim ogniu przez minut ok. 15 – 20, potem odstawiam, miksuję to na miazgę, z powrotem na ogień i zaczynam dorzucać te świeże zioła i cukier i ewentualnie jeszcze troszkę soli&lt;br /&gt;potem... składniki dodatkowe, czyli jakieś ostre paprykowe świetnie pasują&lt;br /&gt;czas na najważniejsze, mianowicie pesto – dorzucać jak już się zupa zagrzeje (potem trzeba jej nie gotować więcej, bo pesto tego nie lubi) - dwie duże łyżki&lt;br /&gt;zupę podaję na czysto&lt;br /&gt;z grzankami&lt;br /&gt;zabielana czasami, ale rzadko&lt;br /&gt;z serem żółtym - najlepiej robi ostry ser żółty, ale i mydło edamskie jest okej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami z przypraw dodaję tylko suszony tymianek i żadnych ostrych mazi nie dorzucam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2383176567191265441?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2383176567191265441/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zupa-pomidorowa-po-wosku.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2383176567191265441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2383176567191265441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/zupa-pomidorowa-po-wosku.html' title='Zupa pomidorowa po włosku'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7193098794705798293</id><published>2008-12-03T17:39:00.002+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.250+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięso'/><title type='text'>Polędwiczki w sosie jabłkowo-serowym</title><content type='html'>przepis z gatunku coś gdzieś dzwoni, coś się na_winie&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;polędwiczka wieprzowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie małe cebule - czerwona i biała&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół serka lazur&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół jabłka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło, tymianek, majeranek, sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Na patelni niewielkiej rozgrzałam masło i wrzuciłam pociachane cebulki, poddusiłam. Dodałam zioła - tymianku dużo i majeranku trochę. Dorzuciłam pokrojoną w plasterki polędwiczkę, uprzednio spłaszczywszy ją i potraktowawszy solą i pieprzem. Dusiłam chwilę, po czym dołożyłam do tego pokrojone w kosteczkę jabłko. Przykryte dusiło się jakieś 8 minut (circa about), wrzuciłam pokrojony lazur i poczekałam aż się rozpuści i trochę zgęstnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podane z makaronem (poddusiłam go w tym sosie) bardzo było dobre :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7193098794705798293?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7193098794705798293/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/poldwiczki-w-sosie-jabkowo-serowym.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7193098794705798293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7193098794705798293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/poldwiczki-w-sosie-jabkowo-serowym.html' title='Polędwiczki w sosie jabłkowo-serowym'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6908057896247697003</id><published>2008-12-03T11:43:00.000+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.250+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Krupnik</title><content type='html'>przepis domowo-własny&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wywar rosołowy (noga kurczaka, włoszczyzna, liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mniej niż 1/2 szklanki kaszy (na oko - ma być jej ledwo, ledwo, bo urośnie jak fix)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 ziemniaki i dodatkowa marchewka, pietrucha, selera kawałek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Z wywaru wyciągam jarzyny i mięso, kroję i odstawiam na potem. Do gotującego się wywaru wrzucam kaszę i pokrojone w kostkę ziemniaki i te dodatkowe (nieugotowane) jarzyny. Jak ziemniaki zmiękną, a kasza napuchnie dorzucam jarzyny i mięso z rosołu i doprawiam (sól, pieprz, majeranek). I wsio.&lt;br /&gt;Jakbym nie kombinowała i tak zazwyczaj jest za dużo kaszy ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6908057896247697003?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6908057896247697003/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/krupnik.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6908057896247697003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6908057896247697003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/krupnik.html' title='Krupnik'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6149369689573643296</id><published>2008-12-03T11:38:00.000+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.251+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Grochówka</title><content type='html'>niechybnie z pl.rec.kuchnia&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;groch żółty połówki (suchy) – 1 szklanka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebula duża&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek selera&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pietruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;koper&lt;/li&gt;&lt;li&gt;marchew starta – 1 szt.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;boczek wędzony&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ziemniaki 1 – 2 szt.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz, majeranek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mleko – ½ szklanki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Groch łuskany przebrać, dobrze wypłukać i zalać wrzątkiem na 1/2 godz. a potem odsączyć. Posiekane: 1 duża cebula, kawałek selera, pietruszka i koper oraz 1 starta marchewka dodać do grochu i zalać zimną wodą. Gotować przez godzinę od zawrzenia [lepiej półtorej] na małym ogniu. Koniecznie wędzony boczek! Pokroić go w kostkę, wrzucić do grochu i razem gotować. Dodać wedle uznania 1-2 pokrojone w kosteczkę ziemniaki i pogotować do miękkości ok. kwadransa przyprawiając solą i pieprzem. Pod koniec gotowania dodać 1/2 szklanki mleka. Podawać z grzankami. Na koniec wsypać dużo majeranku, doprawić pieprzem. Jeśli zupa będzie zbyt rzadka można ją "zagęścić" ugotowanym makaronem (np. świderkami).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo sympatyczna zupa wychodzi, nie trzeba jej było nigdy dogęszczać świderkami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6149369689573643296?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6149369689573643296/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/grochwka.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6149369689573643296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6149369689573643296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/grochwka.html' title='Grochówka'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7497969320456556614</id><published>2008-12-03T10:39:00.000+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.251+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Roladki z cukinii</title><content type='html'>z książki o diecie Montignac&lt;ul&gt;&lt;li&gt;cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mozarella&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pomidory&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pesto&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;kroimy cukinie w paski, smarujemy oliwa i obsmażamy ze 3 minuty&lt;br /&gt;mozarelle kroimy w plastry i smarujemy pesto z jednej strony pomidory tez w plastry i zawijamy w cukinie (mozarella - pomidor - mozarella - ta strona z pesto do pomidora) wsadzamy do żaroodpornego naczynia posmarowanego niewielka ilością oliwy i do piekarnika&lt;br /&gt;jak się mozarella rozpuściła jest gotowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pyszniutkie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7497969320456556614?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7497969320456556614/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/roladki-z-cukinii.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7497969320456556614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7497969320456556614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/roladki-z-cukinii.html' title='Roladki z cukinii'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8048418847501291395</id><published>2008-12-03T10:36:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T10:48:40.345+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Przekąska z ciastek Kruszyny</title><content type='html'>Zakąska wg Magdy Basset&lt;br /&gt;Zrobiłam zakąskę z &lt;a href="http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasteczka-kruszyny.html"&gt;ciasteczek Kruszyny&lt;/a&gt;, która świetnie się sprawdziła. Ciasto pokrojone w małe trójkąty, na każdym kawałek plasterka gruszki i pół łyżeczki skruszonego sera gorgonzola. Piec w bardzo gorącym piecu aż ciasto wygląda na upieczone. Podać cieple. W tym przypadku oczywiście ominąć dżem i cukier puder :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawdzić tym bardziej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8048418847501291395?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8048418847501291395/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/przekska-z-ciastek-kruszyny.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8048418847501291395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8048418847501291395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/przekska-z-ciastek-kruszyny.html' title='Przekąska z ciastek Kruszyny'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1808871430291820096</id><published>2008-12-03T10:33:00.000+01:00</published><updated>2008-12-03T10:36:47.972+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Ciasteczka Kruszyny</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasteczka Kruszyny&lt;/span&gt; (pl.rec.kuchnia)&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szkl. mąki&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 kostka margaryny&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szkl. piwa&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dżem lub powidła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Mocno schłodzoną margarynę zetrzeć na grubych oczkach do mąki, dodać piwo i wyrobić ciasto. Wyrobione włożyć na dwie godziny do lodówki. Potem rozwałkować, wycinać kwadraty, smarować powidłami i składać na pół a la pierogi. Potem do piekarnika (nie spytałam o temperaturę, ale chyba coś między 160 a 180 st.C.) i piec na złoto. Bardzo rosną! Upieczone posypać cukrem pudrem. Wychodzi coś a la ciasto francuskie. Bossssssssssskie i banalnie proste. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawdzić :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1808871430291820096?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1808871430291820096/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasteczka-kruszyny.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1808871430291820096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1808871430291820096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasteczka-kruszyny.html' title='Ciasteczka Kruszyny'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4393566046798207977</id><published>2008-12-03T10:29:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T10:48:40.357+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza wg medei</title><content type='html'>przepis medei (pl.soc.dzieci) na pizzę&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;350g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15g drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szkl. wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Drożdże rozprowadzić z łyżeczką cukru i kilkoma łyżkami ciepłej wody, wlać do mąki, posolić. Dolewając po trochu wody zagniatać ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać oliwę. Odstawić do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;Ja akurat piekłam na małej blasze (25x30cm) i wyszło na grubość ok.2cm. Piekłam w 180st około 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wierzch wrzuciłam to, co lubią moje ludziska tzn. pieczarki (uprzednio trochę podsmażone, żeby za dużo soku nie puściły na ciasto), papryka czerwona, cebula, oliwki czarne pokrojone, czosnek, to wszystko na sosie pomidorowym, a na końcu starty ser (jakiś zwykły żółtek, który akurat miałam w domu), posypałam jeszcze suszoną bazylią. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkim smakowało, tzn. blacha 25x30 została zjedzona na raz przez dwie dorosłe osoby z niewielkim udziałem dwulatki, która z wierzchu tylko ściągała nam pieczarki i oliwki :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do wykorzystania niebawem&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4393566046798207977?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/4393566046798207977/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/pizza-wg-medei.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4393566046798207977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4393566046798207977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/pizza-wg-medei.html' title='Pizza wg medei'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-8405561225778463638</id><published>2008-12-03T10:22:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T10:48:40.365+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kremy'/><title type='text'>Tort czekoladowo-orzechowy</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na ciasto:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 jajek&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15 dag      cukru&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15 dag      mąki&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2      łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Na krem orzechowy:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kostka      masła&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 łyżek      cukru pudru&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 żółtka&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1      szklanka drobno posiekanych orzechów włoskich lub laskowych&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier      waniliowy&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kieliszek      spirytusu lub wódki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Na krem czekoladowy:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kostka      masła&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 łyżek      cukru pudru&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 żółtka&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tabliczka      startej gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olejek      rumowy&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kieliszek      spirytusu lub wódki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Na poncz:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;szklanka      mocnej herbaty&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olejek      rumowy&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z      połowy cytryny&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2      łyżeczki cukru&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kieliszek      spirytusu lub wódki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ciasto:&lt;br /&gt;Całe jajka ucieramy z cukrem do białości. Dosypujemy mąkę i proszek. Dno (tylko!) tortownicy smarujemy masłem i posypujemy mąką, wylewamy ciasto i pieczemy ok. 45 minut w piecyku rozgrzanym do 200 stopni.&lt;br /&gt;Po upieczeniu studzimy i przekrawamy na 3 części. Najlepiej zrobić to opasując w wybranym miejscu ciasto bawełnianą nitką i ciągnąc końce nitki do siebie. Nitka przechodząc przez ciasto równiutko je przetnie.&lt;br /&gt;Kiedy ciasto się piecze przygotowujemy masy: masło ucieramy z cukrem na puszystą białą masę dodając po jednym żółtku. Na końcu dodajemy 3/4 orzechów/czekoladę i olejek zapachowy/sok z cytryny i spirytus.&lt;br /&gt;Przygotowujemy poncz: herbatę mieszamy z cukrem, olejkiem, sokiem i spirytusem. Na talerzu kładziemy górną część ciasta. Łyżką nasączamy ciasto ponczem, po czym smarujemy je połową kremu czekoladowego. Kładziemy na to środkową część ciasta i nasączamy ponczem, po czym smarujemy kremem orzechowym. Kładziemy ostatnią część ciasta - tą ze spodu, dzięki czemu nasz tort będzie równy jak stół. Nasączamy ponczem, smarujemy wierzch i boki tortu drugą połową masy czekoladowej. Posypać siekanymi orzechami.&lt;br /&gt;Tort powinien przez noc stać w lodówce. Przed podaniem można go ozdobić. Gotowe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przygotować dla Mamy kiedyś :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-8405561225778463638?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/8405561225778463638/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/tort-czekoladowo-orzechowy.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8405561225778463638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/8405561225778463638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/tort-czekoladowo-orzechowy.html' title='Tort czekoladowo-orzechowy'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2238144522425634485</id><published>2008-12-03T10:17:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T10:48:40.373+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kremy'/><title type='text'>Ananasowy krem do tortu</title><content type='html'>nie wiem skąd, czyli pewnie z pl.rec.kuchnia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 żółtka, &lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 dag cukru pudru, &lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 dag masła, &lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 plasterków ananasa z puszki, &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kieliszek rumu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Żółtka utrzeć z cukrem do białości. Masło utrzeć na puch i cały czas ucierając, dodawać po łyżce kogel-mogel, następnie drobno posiekany ananas, a na końcu rum. Krążki ciasta nasączyć syropem z ananasa, grubo posmarować kremem i ułożyć jeden na drugim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wypróbować na urodziny mamy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2238144522425634485?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2238144522425634485/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ananasowy-krem-do-tortu.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2238144522425634485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2238144522425634485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ananasowy-krem-do-tortu.html' title='Ananasowy krem do tortu'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4022379395907898409</id><published>2008-12-02T15:46:00.000+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.252+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięso'/><title type='text'>Polędwiczki wieprzowe w sosie musztardowo-miodowym</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polędwiczki wieprzowe w sosie musztardowo-miodowym&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;za &lt;a href="http://kuchnia.o2.pl/"&gt;Czarną Oliwką&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;polędwiczka wieprzowa, przyprawy, oliwa, musztarda, miód&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polędwiczkę pokroić w plastry 2-3 centymetrowej grubości, rozbić lekko dłonią, dodać sól i grubo zmielony czarny pieprz;&lt;br /&gt;Marynata: dwie łyżki musztardy ostrej, dwie łyżeczki jasnego miodu, spora ilość tymianku, majeranku, ostrej papryki i odrobina rozmarynu, wszystko wymieszać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrzucić do miski z marynatą polędwiczki, odstawić do lodówki (im dłużej będą w marynacie, tym smak będzie bardziej intensywny, ale można już po 15 min. smażyć). Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek lub winogron, smażyć polędwiczki na dużym ogniu do zrumienienia, po kilka minut z każdej strony;&lt;br /&gt;Na koniec posypać lekko tymiankiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastąpiłam ostrą paprykę pieprzem kajeńskim, a rozmaryn dla odmiany był żywy i nie posypywałam tymiankiem bo zapomniałam :). Troszkę wyszło jednak za ostro-musztardowe, z racji ostrej diżońskiej, należy zakupić łagodniejszą musztardę. Nie jestem też chyba fanem polędwiczek ale TŻ zadowolony :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4022379395907898409?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/4022379395907898409/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/poldwiczki-wieprzowe-w-sosie.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4022379395907898409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4022379395907898409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/poldwiczki-wieprzowe-w-sosie.html' title='Polędwiczki wieprzowe w sosie musztardowo-miodowym'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-9218438852498778611</id><published>2008-12-02T12:45:00.002+01:00</published><updated>2008-12-06T14:21:48.324+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Lody malinowe</title><content type='html'>Takie &lt;a href="http://niebowgebie.blox.pl/2008/08/Lody-malinowe.html"&gt;lody malinowe&lt;/a&gt; spróbuję zrobić, jak przyjdzie sezon na maliny.&lt;br /&gt;Póki co przepis ku pamięci z &lt;a href="http://niebowgebie.blox.pl/"&gt;Nieba w gębie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;metricconverter productid="250 g" st="on"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: Tahoma;"&gt;250 g&lt;/span&gt;&lt;/metricconverter&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: Tahoma;"&gt; serka mascarpone&lt;br /&gt;miska rozgniecionych z cukrem malin - objętościowo tyle co sera&lt;br /&gt;150 g cukru&lt;br /&gt;sok z połowy cytryny&lt;br /&gt;4 żółtka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żółtka trzeba utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać stopniowo mascarpone i wymieszać. Dodać rozgniecione maliny, sok z cytryny i wymieszać.&lt;br /&gt;Masę przełożyć do sorbetiery.&lt;br /&gt;To wszystko - po 30 minutach mieszania są niebiańskie lody. Nie są zbyt dietetyczne ale za to rozpływają się w ustach.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-9218438852498778611?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/9218438852498778611/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/lody-malinowe.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/9218438852498778611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/9218438852498778611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/lody-malinowe.html' title='Lody malinowe'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-40489418654773267</id><published>2008-12-02T12:43:00.001+01:00</published><updated>2009-01-06T10:50:10.855+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia amerykańska'/><title type='text'>Dutch Baby</title><content type='html'>Znaleziony na blogu &lt;a href="http://niebowgebie.blox.pl/2008/09/Dutch-Baby-amerykanski-omlet-z-cukrem-pudrem.html"&gt;Niebo w gębie&lt;/a&gt; przepis na &lt;a href="http://niebowgebie.blox.pl/2008/09/Dutch-Baby-amerykanski-omlet-z-cukrem-pudrem.html"&gt;amerykański omlet z cukrem pudrem&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;3 jajka&lt;br /&gt;100 ml mleka&lt;br /&gt;80 g mąki&lt;br /&gt;3 łyżki masła&lt;br /&gt;1 łyzka soku z cytryny&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;ekstrakt waniliowy&lt;br /&gt;szczypta cynamonu&lt;br /&gt;cukier puder do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka z solą i cukrem ubij na pianę. Dodaj makę, mleko i cynamon - ucieraj około 5 minut aż powstanie płynna masa. W żeliwnej patelni (rozgrzanej uprzednio w piekarniku nagrzanym do 225 stopni C) rozpuść masło (ja użyłam kamionkowej formy do pieczenia). Na masło wylej masę jajeczną i szybko całość wstaw do piekarnika. Piecz omlet ok 20-25 minut. Omlet urośnie i zezłoci się. Ale po wyjęciu elegancko zacznie opadać, to normalne. Gotowy omlet skrop sokiem z cytryny i posyp cukrem pudrem. Podawaj na ciepło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis pochodzi z książki "Kuchnia Amerykańska" wydawnictwo "Rzeczpospolitej"&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-40489418654773267?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/40489418654773267/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/dutch-baby.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/40489418654773267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/40489418654773267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/dutch-baby.html' title='Dutch Baby'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-4648259133037734414</id><published>2008-12-02T12:39:00.001+01:00</published><updated>2009-01-06T10:50:41.262+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Ciasto migdałowe z cytryną</title><content type='html'>Pochodzące z &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/"&gt;Moich wypieków&lt;/a&gt; &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Ciasto-migdalowe-z-cytryna.html"&gt;ciasto migdałowe z cytryną&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Ciasto jest boskie, brak mi słów by wyrazić jego smak. Z pewnością zakochają się w nim wszyscy wielbiciele marcepanu. Wilgotne, aromatyczne, z nutą cytryny. Od dzisiaj nie przejdę obojętnie obok żadnego przepisu na ciasto migdałowe. Bardzo polecam! Przepis Nigelii z 'How to be a domestic goddess'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;   * 225 g miękkiego masła&lt;br /&gt;   * 140 g drobnego cukru (w oryginale: 225 g)&lt;br /&gt;   * 4 duże jajka&lt;br /&gt;   * 50 g mąki&lt;br /&gt;   * 225 g zmielonych migdałów&lt;br /&gt;   * pół łyżeczki ekstraktu migdałowego&lt;br /&gt;   * otarta skórka i sok z 2 cytryn&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiksować masło i cukier razem, aż do białości. Wbijać jajka, jedno po drugim, nadal miksując; po każym jajku dodawać 1/4 mąki, aż cała zostanie zużyta. Potem dodać migdały, ekstrakt z migdałów, skórkę z cytryny i sok, delikatnie zmiksować (na wolnych obrotach) lub wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wlać ciasto do okrągłej formy 21-23 cm (sugerowane przez Nigellę), ja piekłam w keksówce o wymiarach 30 x 11 cm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec około 50 - 70 minut, choć ja piekłam około 40 minut (zależy to od piekarnika) w temperaturze 180ºC. Piec należy do tzw. suchego patyczka, wtedy ciasto jest gotowe. Wystudzić i udekorować przed podaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* ciasto zawinięte w folię i pozostawione w chłodnym miejscu może się utrzymać do kilku dni&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Do wykorzystania na święta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-4648259133037734414?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/4648259133037734414/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasto-migdaowe-z-cytryn.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4648259133037734414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/4648259133037734414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasto-migdaowe-z-cytryn.html' title='Ciasto migdałowe z cytryną'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-450474575193992871</id><published>2008-12-02T12:35:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T10:50:10.870+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Panierowane rurki z soli</title><content type='html'>Posyp cienkie filety Soli posiekaną zieloną pietruszką, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, solą i pieprzem. Zwiń filety w rurkę i obtocz w mące, jajku i bułce tartej. Smaż na gorącym oleju po 3 minuty na stronę. Podawaj z ćwiartkami cytryny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalezione w &lt;a href="http://pornokaszanka.blox.pl/"&gt;Krótkich przepisach ciotki Gabrysi&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-450474575193992871?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/450474575193992871/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/panierowane-rurki-z-soli.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/450474575193992871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/450474575193992871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/panierowane-rurki-z-soli.html' title='Panierowane rurki z soli'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-7108378735942175882</id><published>2008-12-02T12:34:00.001+01:00</published><updated>2009-01-06T10:50:10.878+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalne'/><title type='text'>Kurczak słodko-kwaśny z woka</title><content type='html'>Z blogu &lt;a href="http://aleksandraw.blogspot.com/"&gt;Od kuchni&lt;/a&gt; przepis na &lt;a href="http://aleksandraw.blogspot.com/2008/11/kurczak-sodko-kwany-z-woka.html"&gt;kurczaka słodko-kwaśnego&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;składniki:&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;250g filetów z kurczaka&lt;br /&gt;świeżo mielony czarny pieprz&lt;br /&gt;1 małe jajko, sól&lt;br /&gt;1 łyżka mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;2 łyżki oleju sezamowego&lt;br /&gt;1 mała cebula, 1 marchew&lt;br /&gt;1/2 strąka czerwonej papryki&lt;br /&gt;1/8 litra wywaru warzywnego (może być z kostki)&lt;br /&gt;1łyżka przecieru pomidorowego&lt;br /&gt;1-2 łyżki sosu sojowego&lt;br /&gt;2 plasterki ananasa z puszki&lt;br /&gt;1/2-1 łyżki octu winnego&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki curry&lt;br /&gt;kilka kropek &lt;a linkindex="4" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sambal_oelek"&gt;sambal oelek&lt;/a&gt; (opcjonalnie)&lt;br /&gt;szczypiorek do dekoracji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;sposób przygotowania:&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Mięso pokroić na bardzo cienkie plasterki (ja pokroiłam w paseczki) i doprawić pieprzem oraz solą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajko wymieszać z mąką, polać nim równomiernie mięso. Następnie mocno zesmażyć w woku i wyjąć na talerz. Można położyć na ręczniku kuchennym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa pokroić na paseczki, krótko podsmażyć w tłuszczu pozostałym po smażeniu mięsa. Jeśli się ten tłuszcz zbytnio przypalił, wyczyścić wok i wlać świeży olej. Podlać wywarem warzywnym i dodać koncentrat oraz sos sojowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ananasa pokroić w kostkę, razem z octem oraz curry do warzyw i zagotować. Na koniec całość doprawić i zaostrzyć smak sambal oelek lub chili wg uznania. Do tak przygotowanych warzyw dodać mięso i razem wszystko podgrzać. Przed podanie posypać szczypiorkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;dodatkowe informacje:&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;W miejsce filetów z kurczaka można dać filet wieprzowy. Przynajmniej tak jest w oryginalnym przepisie.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-7108378735942175882?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/7108378735942175882/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/kurczak-sodko-kwany-z-woka.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7108378735942175882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/7108378735942175882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/kurczak-sodko-kwany-z-woka.html' title='Kurczak słodko-kwaśny z woka'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-1602435973833297724</id><published>2008-12-02T12:31:00.002+01:00</published><updated>2009-01-06T10:50:41.263+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><title type='text'>Ciasto z orzechowo-cynamonową kruszonką</title><content type='html'>Znaleziony na blogu &lt;a href="http://niebowgebie.blox.pl/"&gt;Niebo w gębie&lt;/a&gt; przepis na &lt;a href="http://niebowgebie.blox.pl/2008/11/Ciasto-do-kawy-z-orzechowo-cynamonowa-kruszonka.html"&gt;ciasto z orzechowo-cynamonową kruszonką&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kruszonka:&lt;br /&gt;115 g orzechów włoskich lub pekan - ja użyłam włoskich&lt;br /&gt;1-2 łyżeczki cynamonu mielonego&lt;br /&gt;3-4 łyzki drobnego cukru ale nie pudru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto:&lt;br /&gt;225 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;115 g miękkiego masła + masło do smarowania formy&lt;br /&gt;115 g drobnego cukru&lt;br /&gt;3 jajka - lekko roztrzepane&lt;br /&gt;350 ml kwaśnej śmietany - ja użyłam 18%&lt;br /&gt;esencja waniliowa i ewentualnie cukier puder do posypania&lt;br /&gt;Mielone orzechy, cynamon i cukier wymieszać w misce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miękkie masło rozetrzeć z cukrem na puch i powoli dodawać do niego po jednym jajku. Mąkę, wymieszana z proszkiem i sodą, dodawać stopniowo mąkę i śmietanę - na przemian. Dodać esencję waniliową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do wysmarowanej masłem formy (wg przepisu o średnicy 25 cm) wylałam 1/3 ciasto przysypałam połowę kruszonki, wylałam kolejna warstwę ciasta i nasypałam kruszonkę i na koniec okazało się, że mam za mało ciasta na wierzch :/. Wg mnie podana ilość ciasta wystarczy na formę 20 lub 22 centymetrową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłam jednak ciasto upiec. Wstawiłam formę do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 50 - 55 minut.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-1602435973833297724?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/1602435973833297724/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasto-z-orzechowo-cynamonow-kruszonk.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1602435973833297724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/1602435973833297724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ciasto-z-orzechowo-cynamonow-kruszonk.html' title='Ciasto z orzechowo-cynamonową kruszonką'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6146574029083839474</id><published>2008-12-02T12:28:00.001+01:00</published><updated>2009-01-06T10:50:10.895+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleby'/><title type='text'>Chleb owsiany</title><content type='html'>Kolejny przepis z &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/"&gt;Coś niecoś&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/11/Chleb-owsiany-z-imbirem-i-cynamonem.html"&gt;Chleb owsiany z imbirem i cynamonem&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;To już mój ostatni wpis korzenny na nasz weekend - ale sądząc po ilości maili, jakie dostałam, u Was było bardzo korzennie w ten weekend (pamiętacie proszę, by wysłać mi @ na ptasia3@wp.pl z Waszymi wpisami). To najnowsza propozycja z Weekendowej Piekarni - chleb owsiany z nutą Orientu. Poniżej przepis i moje uwagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Składniki: 370ml wrzątku, 65g płatków owsianych (zwykłe lub błyskawiczne), 100g sezamu, 7g drożdży instant lub 25g świeżych drożdży piekarskich (z przyczyn obiektywnych u mnie było trochę ponad łyzeczka suchych - wyrosło, tylko wolniej), 60ml ciepłej wody*, 2 łyżki cukru, 2 łyżki stopionego masła (lub, u mnie, oliwy), 2 łyżeczki soli, 70g mąki pszennej pełnoziarnistej, 500-550g mąki pszennej, 2 łyżki cynamonu mielonego, 2 łyżeczki imbiru mielonego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   *Moja uwaga: dodatkowa woda i cukier mają służyć do rozczynu i wydają się niepotrzebne przy drożdżach instant, jednak ja odkryłam, że musiałam do swojego chleba dodać i 60 g wody mimo użycia drożdży suchych, i nawet nieco ponad, bo ciasto było za suche, więc radzę swój chleb obserwować podczas wyrabiania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Płatki owsiane wsypać do dużej miski, zalać wrzątkiem, wymieszać i odstawić aż wchłoną wodę. Masło rozpuścić i wystudzić. Sezam zrumienić na suchej patelni, wsypać do owsianki, odstawić do wystudzenia.&lt;br /&gt;   Świeże drożdże rozczynić ciepłą wodą, dodać cukier i odstawić na 10-15 minut (jeśli używamy drożdży instant, wymieszać je z mąką).  Do owsianki dodać masło, sól i drożdże. Dodawać obie mąki, aż powstanie sztywne ciasto. Przykryć ściereczką i dać ciastu odpocząć przez kwadrans. Wyłożyć ciasto na oprószony mąką blat i wyrabiać, aż będzie jedwabiście gładkie (ok. 15 minut). Włożyć do lekko natłuszczonej miski, obrócić aby całe lekko pokryło się tłuszczem. Miskę przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę (ciasto powinno podwoić objętość). Wyjąć ciasto z miski, zbić i podzielić na dwie części. Każdą część rozwałkować na prostokąt 20x28 cm, oprószyć imbirem i cynamonem. Zwinąć wzdłuż dłuższego boku i ułożyć w blaszkach-keksówkach (lub nie - ja piekłam solo) łączeniem do dołu (ja po prostu ciasto złożyłam, i dlatego mam nie zawijas, a takie śmieszne coś po przekrojeniu, jak poniżej). Odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Piec  albo w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190 stopni przez ok. 35-40 minut, albo jak ja, na kamieniu w 225 st. przez 25 minut. Chleb będzie gotowy, kiedy stukając w bochenek będzie słychać głuchy odgłos. Wyjąć z piekarnika i studzić na kratce. &lt;/blockquote&gt;do wykorzystania niebawem&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6146574029083839474?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6146574029083839474/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/chleb-owsiany.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6146574029083839474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6146574029083839474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/chleb-owsiany.html' title='Chleb owsiany'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-5185385363750202676</id><published>2008-12-02T12:25:00.003+01:00</published><updated>2009-11-29T14:19:41.230+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alkohol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><title type='text'>Grzany cydr</title><content type='html'>Za &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/"&gt;Coś niecoś&lt;/a&gt; przepis na &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/11/Grzany-cydr-lub-Redds.html"&gt;Grzany cydr lub reds&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;b&gt;Na 0,5 l grzanego napoju potrzebujemy:&lt;/b&gt; 0,25 l piwa/cydru jw., 0,25 l zaparzonej herbatki owocowo-ziołowej, najlepiej korzennej (np. Herbapol, Teekanne; ja użyłam takiej pt. "Grzaniec kozacki"), kawałek cynamonu, ze 2 goździki, 2 kwiaty gałki muszkatołowej (można ew. odkroić mały kawałek gałki muszkatołowej), miód lub brązowy cukier (do smaku; proponuję zacząć od 0,5-1 łyżki i skosztować),  1 łyżka rumu/brandy, opcjonalnie: 1 gwiazda anyżu, kawałek skórki cytrynowej/pomarańczowej &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wszystkie składniki umieszczamy w rondelku, podgrzewamy na niewielkim ogniu (nie zagotowujemy!), aż całość będzie gorąca. Sprawdzamy, czy nie należy dosłodzić (wszystko zależy od słodyczy cydru/piwa). Przecedzamy przez sitko, pijemy najlepiej w dobrym towarzystwie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;Do wykorzystania, jak już będę mogła pić ;) bo może się okazać, że mi smakuje jak większość korzennych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-5185385363750202676?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/5185385363750202676/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/grzany-cydr.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5185385363750202676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/5185385363750202676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/grzany-cydr.html' title='Grzany cydr'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6638871235554986665</id><published>2008-12-02T12:07:00.001+01:00</published><updated>2009-01-06T10:50:41.264+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia angielska'/><title type='text'>Christmas cake</title><content type='html'>Za &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/"&gt;Coś niecoś&lt;/a&gt; przepis na &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/11/Christmas-Cake-brytyjskie-ciasto-swiateczne.html"&gt;ciasto bożonarodzeniowe&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Koniecznie trzeba je wykonać na 4-5 tygodni przed jedzeniem.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Tak, to już czas. I to czas najwyższy. Pisałam o Xmas cake &lt;a linkindex="5" href="http://cosniecos.blox.pl/2007/12/Slodko-swiatecznie-i-brytyjsko.html" target="_blank"&gt;już rok temu&lt;/a&gt;. Moje ciasto już od soboty wieczorem czeka na Wigilię ;) Ten gęsty, tradycyjny bakaliowy wypiek należy przygotować 4-5 tygodnie przed planowanym spożyciem. Już trzeci raz robię na Święta, bo mam w domu zagorzałego fana :). Korzystam zawsze z przepisu Nigelli, z &lt;em&gt;Domestic goddess&lt;/em&gt; (ten sam przepis jest powtórzony w &lt;em&gt;Feast&lt;/em&gt;, tylko towarzyszą mu w tym ostatnim bardziej rygorystyczne wskazówki co do opakowania foremki z ciastem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Składniki &lt;/strong&gt;(na foremkę 23-24 cm): 700 g sułtanek, 225 g rodzynek, 110 g koryntek, 110 g kandyzowanych wiśni (użyłam w tym roku, jak i w zeszłym, wiśni suszonych), 110 g kandyzowanych skórek cytrusowych (użyłam tzw. "miksu"), 120 ml brandy/rumu, 225 g miękkiego masła, 195 g brązowego cukru, 1 łyżeczka otartej skórki pomarańczowej, 1 łyżeczka otartej skórki cytrynowej, 4 duże jajka, 2 łyżki marmolady, 1 łyżeczka esencji migdałowej (w tym roku nie miałam, dałam amaretto), 350 g mąki, 1 łyżeczka przypraw korzennych (dałam przyprawę do jabłecznika Kotanyi), 1/4 łyżeczki cynamonu, jw. gałki muszkatołowej, szczypta soli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie bakalie umieścić w misce, zalać brandy, przykryć i zostawić do nasączenia na noc. Następnego dnia utrzeć cukier z miękkim masłem (najlepiej mikserem, bo ręcznie może potem być trudno), dodać starte skórki, przy cały czas chodzącym mikserze dodawać po jednym jaja, następnie marmoladę, następnie na przemian mąkę zmieszaną z przyprawami i solą oraz namoczone bakalie. Na koniec dodać esencję migdałową. Całość wymieszać, przełożyć do przygotowanej foremki. W &lt;em&gt;Goddess&lt;/em&gt; Nigella radzi tylko podwójnie, z "górką" (papierem wystającym ponad brzegi), wyłożyć tortownicę papierem do pieczenia i ew. papierem pakowym, w &lt;em&gt;Feast &lt;/em&gt;radzi jeszcze owinąć papierem formę z zewnątrz, i dwa razy tak zrobiłam. W tym roku wyłożyłam tylko wewnątrz dwoma warstwami i było ok, więc warstwa zewnętrzna nie jest konieczna. Ciasto pieczemy 3-3,5 h w 150 st. (stąd zabezpieczenia - by się nie spaliło); po 3 h można sprawdzić patyczkiem, czy jest wypieczone w środku. Po upieczeniu od razu ciasto zlewamy po wierzchu paroma dodatkowymi łyżkami brandy/innego alkoholu i natychmiast owijamy folią aluminiową (para ma zapewnić miękkość). Gdy ciasto całkowicie ostygnie, zawijamy je ponownie w papier/folię i umieszczamy np. w szczelnym pojemniku na czas leżakowania. Można co jakiś czas podlać alkoholem, ale ja to robię raz, dopiero 23.12.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto jest bardzo, bardzo gęste, treściwe, bakaliowe (nic dziwnego, patrząc na składniki!) i świąteczne. Nigdy go nie dekoruję, bo podoba mi się takie brązowe, ale można oczywiście polukrować (tradycyjnie powinien być to biały, bardzo, bardzo gęsty lukier, albo marcepan) lub pobawić się w inne ozdóbki.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Do wykorzystania w przyszłym roku, bo trzeba poszukać różnych rodzynek!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6638871235554986665?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6638871235554986665/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/christmas-cake.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6638871235554986665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6638871235554986665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/christmas-cake.html' title='Christmas cake'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-2567929154044279791</id><published>2008-12-02T12:04:00.001+01:00</published><updated>2008-12-06T14:06:58.997+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Tarta porowa</title><content type='html'>Na &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/"&gt;Coś niecoś&lt;/a&gt; znaleziona &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/11/Tarta-porowa.html"&gt;tarta porowa&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Danie pt. przegląd lodówki, albo potrzeba matką wynalazków + wypadkowa różnych przepisów na tarty porowe. Zaskakująco smaczne. Na moim &lt;a set="yes" linkindex="5" href="http://cosniecos.blox.pl/2008/08/Tarta-z-cukinia-i-baklazanem.html" target="_blank"&gt;ulubionym cieście maślankowym&lt;/a&gt;, bo trzeba było zużyć maślankę, uprzednio zrobionym, schłodzonym, rozwałkowanym, schłodzonym w foremce i następnie podpieczonym 7 minut z fasolkami + 8 minut bez obciążenia w 200 st.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Farsz &lt;/strong&gt;(proporcje na małą tartownicę, ok. 24 cm): 2 grube pory lub 4 małe (białe części + ew. mała część zielonej) pokroić w półplasterki. 50 g boczku posiekać, usmażyć na chrupko na patelni. Usunąć boczek z patelni, odłożyć na bok, a na wytopionym tłuszczu przesmażyć chwilę pory (jeśli za mało się wytopi, dodać trochę oliwy). Lekko posolić, skręcić ogień na mały/średni, lekko podlać całość wodą (ok. 2 łyżek), dodać (niekoniecznie) ok. 1/4 łyżeczki mielonego kwiatu gałki muszkatołowej/1,5 całego suszonego kwiatka gałki muszkatołowej i sporo pieprzu. Dusić pory pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu, aż będą zupełnie miękkie (ok. 25 minut). Przygotować sos: zetrzeć ok. 50 g sera żółtego, wymieszać z 1 jajem i ok. 150-200 ml śmietanki kremówki, doprawić solą, pieprzem, szczyptą chilli i ponownie kwiatem gałki muszkatołowej, jeśli jej użyliśmy do porów. Pory wymieszać z podpieczonym boczkiem, wyłożyć na podpieczony spód, zalać sosem. Piec ok. 25 minut w 190 st., aż wierzch się zrumieni.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Wypróbuję na kruchym cieście.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-2567929154044279791?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/2567929154044279791/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/tarta-porowa.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2567929154044279791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/2567929154044279791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/tarta-porowa.html' title='Tarta porowa'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7342845723646416896.post-6252233692331538202</id><published>2008-12-02T11:50:00.001+01:00</published><updated>2009-10-10T18:12:18.253+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Ostra jazda wg Herbatki</title><content type='html'>znalezione u &lt;a href="http://herbimania.blogspot.com/"&gt;Herbatki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis na &lt;a href="http://herbimania.blogspot.com/2008/12/ostra-jazda.html"&gt;fasolkę szparagową na ostro&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;A przygotowujemy taką ostrą jazdę bardzo prosto:&lt;br /&gt;400 g obranych strąków zielonej fasolki szparagowej (może być i mrożona),&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy z oliwek extra vergin,&lt;br /&gt;2 łyżki octu balsamico,&lt;br /&gt;1 łyżka świeżego soku z cytryny,&lt;br /&gt;1 łyżeczka musztardy rosyjskiej (albo innej pikantnej)&lt;br /&gt;1 drobno posiekany ząbek czosnku&lt;br /&gt;2 drobno posiekane papryczki piri-piri bez pestek (albo wymieszane 0,5 łyżeczki chili z 0,5 łyżeczki słodkiej papryki)&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;Fasolkę wrzuciłam na wrzątek i ugotowałam do miękkości, następnie odcedziłam&lt;br /&gt;i zanurzyłam w zimnej wodzie i znów dobrze odcedziłam. Pozostałe składniki&lt;br /&gt;wymieszałam dokładnie trzepaczką w miseczce i powstałym sosem polałam&lt;br /&gt;fasolkę, następnie wstawiłam do lodówki na 3 godz. (niecierpliwi mogą polać sosem gorąca fasolkę, wtedy wystarczy 1,5 godziny marynowania). Przed podaniem wymieszałam. Bardzo pikantne niebo w gębie :-)&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Bardzo w porządku by było, gdyby fasolka była dobra, ale marna była jak diabli ;/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7342845723646416896-6252233692331538202?l=oshinek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oshinek.blogspot.com/feeds/6252233692331538202/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ostra-jazda-wg-herbatki.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6252233692331538202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7342845723646416896/posts/default/6252233692331538202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oshinek.blogspot.com/2008/12/ostra-jazda-wg-herbatki.html' title='Ostra jazda wg Herbatki'/><author><name>oshin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08658466392643367059</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_7rMr7_KijNs/SUU9D-G6ifI/AAAAAAAACdc/E0Ax_Hta8co/S220/o.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
